W pierwszym półroczu 2026 r. ZUS zarejestrował 14,1 mln zaświadczeń lekarskich o czasowej niezdolności do pracy na łączną liczbę 147,7 mln dni absencji chorobowej. Rok wcześniej było to 14,5 mln zwolnień i 148,1 mln dni absencji. Oznacza to mniej zwolnień o 2,7 proc. oraz niewielki spadek liczby dni absencji o 0,3 proc.
Tylko w czerwcu lekarze wystawili ponad 2 mln zwolnień obejmujących 22,7 mln dni nieobecności.
Jak podał ZUS, w porównaniu z pierwszym półroczem 2025 r. o 1,5 punktu procentowego wzrósł udział absencji związanej z urazami i zatruciami. Więcej jest także tych powiązanych z zaburzeniami psychicznymi i zaburzeniami zachowania (o 1,4 punktu procentowego). Wyraźnie spadła natomiast liczba dni absencji spowodowana chorobami układu oddechowego (o 3,2 punktu procentowego).
Z danych ZUS wynika, że największą część zwolnień stanowiły te wystawione z powodu choroby danego ubezpieczonego. W pierwszym półroczu 2026 r. osobom ubezpieczonym w ZUS wystawiono 11,4 mln takich zaświadczeń. Obejmowały 123,1 mln dni absencji chorobowej. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. liczba zaświadczeń spadła o 2,5 proc., natomiast liczba dni nieobecności wzrosła o 0,6 proc.
Według wyliczeń Zakładu przeciętna długość pojedynczego zwolnienia w pierwszym półroczu 2026 r. wyniosła 10,81 dnia. Średnia długość nieobecności w pracy przypadająca na jedną osobę korzystającą ze zwolnienia osiągnęła 24,98 dnia. Dla kobiet było to 25,70 dnia, a dla mężczyzn 24,11 dnia.
Ponad połowę zwolnień wystawiono kobietom. Ich udział wyniósł 56,3 proc. Z kolei największy udział w liczbie dni absencji miały osoby w wieku od 30 do 39 lat. Odpowiadały za 25,7 proc. wszystkich dni niezdolności do pracy. Wśród kobiet udział tej grupy wyniósł 29,9 proc., a wśród mężczyzn 20,2 proc. Dla męskiej części populacji najwięcej dni nieobecności przypadło na osoby w wieku od 40 do 49 lat. Ich udział wyniósł 25,6 proc.
Najwięcej zwolnień nadal wystawiano na okres od 1 do 5 dni. Stanowiły one 44,5 proc. wszystkich zaświadczeń. Jednocześnie wzrósł udział zwolnień trwających od 11 do 30 dni. W pierwszym półroczu 2026 r. stanowiły one 29,3 proc. wszystkich zaświadczeń. Rok wcześniej było to 27,9 proc. Wzrósł również udział zwolnień jednodniowych – z 7,8 do 8,8 proc.
Najwięcej dni absencji chorobowej powodowały: choroby układu mięśniowo-szkieletowego i tkanki łącznej – 21,6 mln dni (17,5 proc.), zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania – 18,2 mln dni (14,8 proc.), urazy, zatrucia i skutki działania czynników zewnętrznych – 17,2 mln dni (14 proc.), choroby układu oddechowego – 16,1 mln dni (13,1 proc.), ciąża, poród i połóg – 15,6 mln dni (12,7 proc.).
Z kolei w samym czerwcu - jak podał ZUS - lekarze wystawili: 98,9 tys. zwolnień z powodu ostrych zakażeń górnych dróg oddechowych, 62,7 tys. zwolnień z powodu przeziębienia, 0,9 tys. zwolnień z powodu grypy, 0,3 tys. zwolnień związanych z COVID-19. W porównaniu z czerwcem 2025 r. liczba zwolnień związanych z grypą spadła o 32,6 proc., a związanych z COVID-19 – o 91,8 proc.
W pierwszym półroczu 2026 r. wystawiono 1,48 mln zwolnień z powodu opieki nad dzieckiem. Obejmowały one 5,34 mln dni absencji. W porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku liczba zaświadczeń zmniejszyła się o 6,2 proc., a liczba dni absencji o 9,7 proc.
W przypadku opieki nad innym członkiem rodziny sytuacja była odwrotna. Liczba zaświadczeń wzrosła o 12,7 proc., do 283 tys., a liczba dni absencji zwiększyła się o 9 proc. i wyniosła 1,32 mln dni.
PAP