Puma widziana przed posesją we wsi Karsinka; fot. PAP/Monika Żywanowska
Puma została zauważona na terenie gminy Polanów. Informację potwierdził burmistrz Grzegorz Lipski. W związku z pojawieniem się drapieżnika powołano Gminny Sztab Kryzysowy, a mieszkańcy proszeni są o niewchodzenie do okolicznych lasów do czasu zakończenia akcji odłowu.

Sygnał o obecności zwierzęcia przekazali leśnicy po zgłoszeniu od myśliwego, który z bliskiej odległości zauważył i nagrał drapieżnika. Nagranie zostało poddane analizie specjalistów.

- Poprosiliśmy o ocenę tego gatunku specjalistów, więc jesteśmy na sto procent pewni, że to puma. Jest to zwierzę niebezpieczne. W jaki sposób do nas dotarło? Nie wiemy. Nawiązaliśmy współpracę z firmą, która zajmuje się odławianiem zwierząt. To są lasy, do których wiele osób chodzi na jagody, dlatego apelujemy, aby na razie zrezygnować ze spacerów w tej okolicy - powiedział burmistrz Grzegorz Lipski.

Puma była widziana w okolicach Karsinki, Karsina i Rekowa. Do sztabu kryzysowego napływają kolejne zdjęcia i nagrania dokumentujące obecność drapieżnika.

- Byłem w szoku. To duże zwierzę. Trochę się boimy. Teren jest ogrodzony, ale kot bez problemu może przeskoczyć przez ogrodzenie. Nie bał się psów, wyglądał, jakby szukał jedzenia. Dzieci zostają w domu, nie wypuszczamy też psów. Straż cały czas patroluje okolicę - relacjonowali świadkowie.

Lasy patrolują straż leśna, straż gminna oraz inne służby. Na miejsce dotarła również specjalistyczna firma, która ma przeprowadzić odłów zwierzęcia. Do czasu zakończenia działań władze apelują o unikanie terenów leśnych i niezbliżanie się do pumy w przypadku jej zauważenia.

Katarzyna Chybowska/zn

Posłuchaj

materiał Katarzyny Chybowskiej