Strażacy od poniedziałku odbierali sygnały o powalonych drzewach, gałęziach i byli wzywani do zabezpieczania miejsc, w których żywioł spowodował zagrożenie.
Strażacy podjęli 131 interwencji związanych z gwałtownymi zjawiskami atmosferycznymi. - Najczęściej wyjeżdżali do powalonych drzew, które utrudniały ruch na drogach i stanowiły zagrożenie dla mieszkańców - przekazał rzecznik pomorskiej Państwowej Straży Pożarnej młodszy aspirant Dawid Westrych.
Najtrudniejsza sytuacja była na Mierzei Wiślanej, gdzie sztorm zagrażał nadmorskim lokalom, a w Krynicy Morskiej zabezpieczano plażę workami z piaskiem. W Sztutowie i Krynicy Morskiej ewakuowano także 380 harcerzy z terenów obozowych.
W Borkowie drzewo przewróciło się na dom. Uszkodzone zostały okna, dach i elewacja.
Paweł Drożdż/mt