„Eliksir młodości” na cytrynie, czy „Kaczka dziwaczka” z botwinką – to tylko niektóre z oryginalnych nazw przetworów przygotowywanych w Środowiskowym Domu Samopomocy „Razem Radośniej” w Będzinie. Trwa tam wielkie wekowanie. Część warzyw i owoców, które placówka otrzymuje od Banku Żywności, zamienia się w przysmaki zamknięte w słoikach. I nic się nie marnuje!
Wspólne gotowanie to jednak coś więcej niż nauka kulinarnych umiejętności. To czas rozmów, wzajemnego wsparcia i budowania relacji. Dla uczestników trening kulinarny jest po prostu terapią, która daje radość, poczucie sprawczości i satysfakcję.