Badania rosnących w bezpośrednim sąsiedztwie dziesięciu innych drzew wykazały, że dwa z nich stanowią zagrożenie. - Okazało się, że są bardzo podatne na złamania i było ryzyko, że mogą się przewrócić - poinformował rzecznik prezydenta Kołobrzegu Michał Kujaczyński.
Miasto bardzo szybko otrzymało ze starostwa powiatowego zgodę na wycinkę z rygorem natychmiastowej wykonalności. - W tej chwili klony czekają na to by je pociąć i wywieźć - dodał Michał Kujaczyński.
Zdaniem ekspertów pozostałe osiem drzew wymaga specjalnej pielęgnacji polegającej na przycięciu koron w celu poprawy ich stabilizacji. To zalecenie zostało już wykonane.
Mariusz Wolański/zas