fot. Mariusz Jasłowski/meteo24.com.pl
Kąpieliska zostały zamknięte z powodu silnego wiatru, wysokich fal i intensywnych opadów deszczu.

Kierownik ratowników w Ustce Piotr Wasilewski apeluje, by nie wchodzić do wody i stosować się do oznakowania na plażach: - Warunki są dosyć ciężkie. Nie chodzi tylko o fale, ale także prądy wsteczne. Są one bardzo niebezpieczne, potrafią wciągnąć człowieka pod ostrogi i dalej w morze.

Trudne warunki na morzu wykorzystują do treningów m.in. kluby sportowe i ratownicy. Marcin Grondziewski z klubu Shark Team Słupsk podkreśla jednak, że nawet dla doświadczonych pływaków jest teraz bardzo niebezpiecznie: - To warunki ekstremalne, ale szykujemy się dzisiaj do mistrzostw Polski. Nasi sportowcy oczywiście pływają w grupach i obserwują się nawzajem.

Wysokie fale z brzegu obserwują turyści. Jak podkreślają, przy takich warunkach wejście do wody może skończyć się tragedią: - Fale są tutaj naprawdę zdradliwe.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało ostrzeżenie przed silnym wiatrem w północnej Polsce. Alert obowiązuje do środy.

Paweł Drożdż/mt

Posłuchaj

Piotr Wasilewski Marcin Grondziewski turyści