Dwa miesiące po prawomocnym wyroku sądu wicemarszałek województwa zachodniopomorskiego Jakub Kowalik wciąż nie wykonał go w całości - przekonywali podczas piątkowej konferencji prasowej radny miejski Błażej Papiernik oraz poseł Radosław Lubczyk. Zapowiedzieli, że jeśli wszystkie zobowiązania nie zostaną zrealizowane, sprawa trafi do premiera.
Spór dotyczy wpisu opublikowanego pięć lat temu w mediach społecznościowych. Jakub Kowalik zamieścił wówczas grafikę sugerującą, że Błażej Papiernik podczas protestu przeciwko wycince drzew na Górze Chełmskiej wykonał obraźliwy gest wobec mieszkańców. Sąd uznał, że doszło do naruszenia dóbr osobistych radnego i w prawomocnym wyroku zobowiązał wicemarszałka do usunięcia materiałów z internetu, zamieszczenia przeprosin, wpłaty 7,5 tys. zł na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oraz pokrycia kosztów postępowania.
Błażej Papiernik podkreślił, że prawomocne wyroki sądu powinny być wykonywane niezwłocznie, a dwumiesięczne oczekiwanie uważa za sytuację nie do zaakceptowania. Jak mówił, dopiero wczoraj późnym wieczorem zaczął otrzymywać powiadomienia świadczące o tym, że wicemarszałek rozpoczął realizację kolejnych punktów wyroku.
Jak przekazał, Kowalik nie uregulował jeszcze kosztów postępowania przed sądem pierwszej instancji. - Nadal też nie ma żadnego dowodu, że wpłacił zasądzone 7,5 tysiąca złotych na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Żądam opublikowania potwierdzenia przelewu w imię interesu społecznego - powiedział Papiernik.
Podczas konferencji poseł Radosław Lubczyk zapowiedział dalsze działania, jeśli wyrok nie zostanie wykonany w całości. - Oczekuję, że do 1 lipca pan marszałek przedstawi dokumenty potwierdzające wpłatę na rzecz WOŚP oraz wykonanie wszystkich pozostałych obowiązków wynikających z wyroku. Jeśli tak się nie stanie, skierujemy pismo do premiera Donalda Tuska - zapowiedział.
Monika Kwaśniewska/zn