Decyzją Sądu Najwyższego to Sąd Okręgowy w Koszalinie, a nie w Słupsku, rozpozna sprawę byłego słupskiego komornika sądowego Dariusza L. oskarżonego o przekroczenie uprawnień, oszustwo i przywłaszczenie blisko 1,2 mln zł od 1052 pokrzywdzonych.

Akt oskarżenia przeciwko byłemu komornikowi sądowemu ze Słupska Dariuszowi L. Prokuratura Okręgowa w Słupsku skierowała w grudniu 2025 r. do słupskiego sądu okręgowego. Ten, co w poniedziałek potwierdziła PAP w sądzie, nie będzie jednak rozpoznawał sprawy. Zawnioskował do Sądu Najwyższego o zmianę sądu właściwego do rozpoznania sprawy, powołując się na tzw. dobro wymiaru sprawiedliwości. Sąd Najwyższy zdecydował o przekazaniu sprawy do Sądu Okręgowego w Koszalinie. Tam akta sprawy zostały przesłane z początkiem czerwca, więc nie ma jeszcze wyznaczonego terminu rozprawy.

Z ustaleń śledztwa wynika, że 52-letni Dariusz L., który funkcję komornika sądowego pełnił przy Sądzie Rejonowym w Słupsku i miał kancelarię komorniczą przy ul. Kotarbińskiego w Słupsku, przestępczą działalność prowadził przez niemal 10 lat, od października 2012 r. do marca 2022 r.

Jak informował w grudniu 2025 r. rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk, ta przestępcza działalność komornika polegała na niezgodnym z prawem pobieraniu opłat od dłużników za odnalezienie ich majątku w toku prowadzonych przeciwko nim postępowań egzekucyjnych i ich przywłaszczaniu.

Ponadto między listopadem 2021 r. a marcem 2022 r. Dariusz L. podawał się za komornika, mimo że nie miał już prawa do wykonywania tego zawodu. Utracił je 23 listopada 2021 r. po uprawomocnieniu się wyroku, który w apelacji wydał Sąd Okręgowy w Gdańsku. Sprawa dotyczyła przekroczenia uprawnień przez Dariusza L. przy egzekucji majątku jednej z wyższych szkół w Sopocie. Karą była grzywna.

Śledczy ustalili, że oskarżony przywłaszczył blisko 1,2 mln zł na szkodę 1052 pokrzywdzonych.

Dariusz L. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. W wyjaśnieniach przed prokuratorem stwierdził m.in., że pieniądze wpłacane przez dłużników wpłacał na konto kancelarii i ewidencjował je w księdze rozliczeń. Wskazał, że wcześniej przeprowadzone w jego kancelarii kontrole nie wykazały nieprawidłowości.

Wobec oskarżonego nie jest stosowany tymczasowy areszt.

Oskarżonemu grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Sprawa wyszła na jaw na skutek zawiadomienia o przestępstwie złożonego przez jednego z dłużników, wobec których Dariusz L. prowadził postępowanie egzekucyjne. W konsekwencji zawiadomienie o przestępstwie złożył prezes Sądu Rejonowego w Słupsku.

PAP/zn

logo