Koszalin otrzymał 42 miliony złotych na projekt „Koszalin chwyta deszcz”. Inwestycja ma pomóc w zatrzymywaniu deszczówki i ochronie najbardziej zagrożonych części miasta przed podtopieniami. To problem, z którym mieszkańcy od lat mierzą się podczas intensywnych opadów.
Analizy wykazały, że w centrum Koszalina jest osiem miejsc szczególnie narażonych na podtopienia. Dlatego powstaną między innymi nowe zbiorniki retencyjne, które będą gromadzić deszczówkę i odciążać kanalizację podczas intensywnych opadów.
Jak poinformował prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj, Miejskie Wodociągi i Kanalizacja przygotowały szczegółową koncepcję zakładającą budowę jedenastu zbiorników. - Mają one zatrzymywać wodę opadową, zanim zostanie odprowadzona do rzeki lub wykorzystana w inny sposób, między innymi do podlewania terenów zielonych - mówił prezydent. Podkreślił, że inwestycja ma przede wszystkim chronić zagrożone obszary przed zalaniem, a dopiero później umożliwić zagospodarowanie zgromadzonej wody.
W ramach projektu powstaną zbiorniki m.in. przy ulicach Krakusa i Wandy, Słowiańskiej i Lechickiej, a także podziemne magazyny wody i obiekty infiltracyjne. Łącznie system ma pomieścić około 15 tysięcy metrów sześciennych deszczówki.
Prezes Miejskich Wodociągów i Kanalizacji w Koszalinie Włodzimierz Ogiejko wyjaśnił, że w ramach przedsięwzięcia powstanie pięć zbiorników zamkniętych, w tym największy w Rondzie Solidarności, dwa zbiorniki otwarte oraz cztery muldy wodochłonne. - Są to zagłębienia zbierające wodę, obsadzone roślinnością wodochłonną - tłumaczył Ogiejko.
Pod koniec 2026 roku mają ruszyć pierwsze przetargi związane z inwestycją. Prace mają zakończyć się w 2029 roku.
Przedsięwzięcie przygotowane przez Miejskie Wodociągi i Kanalizację w Koszalinie uzyska wsparcie w ramach programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko 2021-2027.
Monika Kwaśniewska/aś