Ponad milion złotych wsparcia otrzymał PKS Słupsk od powiatu słupskiego. Samorząd zdecydował o przekazaniu pieniędzy w związku z rosnącymi kosztami działalności przewoźnika, na które wpływają m.in. wysokie ceny paliw, utrzymanie nowoczesnego taboru oraz droższa eksploatacja autobusów.

Jak wytłumaczył Tomasz Kowalczyk, prezes zarządu PKS Słupsk S.A. na wzrost kosztów działalności wpływa więcej czynników niż tylko ceny paliw. Wskazuje on m.in. na rosnące wynagrodzenia, związane z ogólnym wzrostem płac w gospodarce, a także na zwiększone wydatki wynikające z utrzymania i modernizacji zaplecza taborowego.

Jak podkreślił, nowoczesne autobusy zapewniają wyższy komfort i poziom bezpieczeństwa, jednak wiążą się również z większymi kosztami eksploatacyjnymi, w tym znacząco wyższymi składkami ubezpieczeniowymi.

Koszty utrzymania nowoczesnego taboru wynikają przede wszystkim z wyższych wydatków na ubezpieczenia oraz bieżącą eksploatację - podkreślił Piotr Struś, kierowca PKS Słupsk.

- Ci, którzy narzekają na to, że bilety są drogie, nie mają świadomości, ile kosztów za tym stoi. Wydaje się, że to tylko kierowca, pensja i paliwo, a dochodzi jeszcze eksploatacja, opony, oleje, płyny - wyjaśnił.

Powiat zapowiada, że jeśli zajdzie taka potrzeba, jest gotowy wesprzeć spółkę ponownie. Zarząd powiatu stara się również przekonać włodarzy gmin do zwiększenia finansowania transportu.

Maciej Kornas/lp

Posłuchaj

Piotr Struś, jeden z kierowców słupskiego PKS-u Tomasz Kowalczyk, Prezes Zarządu PKS Słupsk S.A.