Punktualnie, o godz. 9.00, rozpoczął się trzydniowy egzamin ósmoklasisty. W poniedziałek uczniowie zmierzyli się z testem z języka polskiego, a we wtorek i środę czeka ich sprawdzian z matematyki i języka obcego.
Krzysztof Stobiecki, dyrektor Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego w Koszalinie poinformował, że w mieście do egzaminu ósmoklasisty przystąpiło około 1050 uczniów. Jak podkreślił, egzamin ten jest dla młodych ludzi pierwszym tak poważnym sprawdzianem. Zaznaczył również, że egzaminu ósmoklasisty nie można nie zdać, a uzyskane wyniki będą miały znaczenie przy rekrutacji do szkół ponadpodstawowych. - Im większa liczba punktów, tym pewniejszy wybór i większa szansa na dostanie się do wymarzonej szkoły - powiedział Krzysztof Stobiecki.
Beata Kossakowska-Stopa, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 18 w Koszalinie przyznała, że egzamin wywołuje stres nie tylko wśród uczniów, ale także wśród nauczycieli. - To pierwszy taki egzamin, od którego zależy ich szkoła średnia. To wielkie wyzwanie, widać to po twarzach uczniów. To nie jest praca klasowa, do której byli przygotowani. Też jestem zdenerwowana, bo pierwszy raz jestem w roli przewodniczącego całej komisji. Mój syn też zdaje dzisiaj egzamin - przyznała Beata Kossakowska-Stopa.
Uczniowie opuszczali sale egzaminacyjne z różnymi odczuciami. - Trochę się stresowałem, ale nie było najgorzej - powiedział jeden z uczniów. - Ja się cieszę, że mam to już za sobą - dodał inny ósmoklasista.
Wyniki z egzaminów uczniowie poznają 3 lipca. Egzaminu nie można nie zdać, trzeba do niego po prostu przystąpić. Liczba punktów ma jednak wpływ na to, czy dostaną się do wymarzonej przez siebie szkoły ponadpodstawowej.
Radosław Zmudziński/red.