fot. prk24

Turyści coraz częściej wybierają wypoczynek w Polsce, postrzegając ją jako bezpieczny i stabilny kierunek - wynika z analiz dostawcy technologii rezerwacji hotelowych. Wakacyjnych rezerwacji jest więcej niż rok temu o tej porze. Będzie więcej gości m. in. z Niemiec, USA, Słowacji i Ukrainy.

Jak wynika z danych firmy Profitroom, rezerwacje wakacyjne przyspieszyły. Tylko w jednym z marcowych tygodni liczba nowych rezerwacji wzrosła o 18,4 proc. tydzień do tygodnia. Szczególnie duże zainteresowanie dotyczy drugiej połowy lipca i początku sierpnia, w tym długiego weekendu sierpniowego. Liczba zarezerwowanych noclegów jest już o 7,4 proc. wyższa niż rok temu.

Dyrektor regionalna Profitroom Agata Pielacha-Janiec oceniła, że rosnące napięcia geopolityczne na świecie zaczynają wpływać na decyzje wakacyjne turystów z kraju i świat. Polska zyskuje na znaczeniu jako bezpieczna destynacja.

- W sytuacji rosnącej niepewności w popularnych kierunkach wypoczynkowych, takich jak Bliski Wschód czy część Azji, wielu turystów poszukuje miejsc, które gwarantują stabilność i przewidywalność podróży. Z naszych danych wynika, że Polska coraz częściej pojawia się w planach wakacyjnych. Widzimy nie tylko wzrost liczby rezerwacji, ale także wydłużające się okno rezerwacyjne oraz rosnącą wartość koszyka rezerwacyjnego - powiedziała.

Najwięcej wakacyjnych przyjazdów planowanych jest na drugą połowę lipca oraz początek sierpnia, a szczególnie popularnym terminem staje się długi weekend sierpniowy. Zmienia się także długość planowanych pobytów. W regionach nadmorskich średni urlop trwa już ponad sześć dni, podczas gdy w regionach górskich goście planują wyjazdy trwające średnio 4,5-5 dni.

Goście częściej decydują się na kompleksowe pakiety pobytowe, obejmujące wyżywienie, atrakcje czy strefy wellness, co jeszcze kilka lat temu było domeną głównie zagranicznych resortów.

Najpopularniejszymi kierunkami są: Kołobrzeg, Gdańsk, Zakopane, Karpacz i Świnoujście. Rośnie również zainteresowanie mniej oczywistymi lokalizacjami. W ostatnich miesiącach dynamiczny wzrost liczby rezerwacji odnotowały m.in. Nałęczów, Kazimierz Dolny, Białystok czy Istebna.

Rośnie liczba rezerwacji dokonywanych przez gości zagranicznych. Największą grupą pozostają Niemcy - liczba rezerwacji z tego rynku wzrosła o 6,9 proc. rok do roku. Coraz wyraźniej rośnie także liczba gości z USA, Słowacji oraz Ukrainy. Goście z Niemiec najczęściej wybierają kurorty nad Bałtykiem, Czesi chętniej rezerwują pobyty w regionach górskich, przede wszystkim w Sudetach.

Zdaniem przedstawicieli branży hotelarskiej obecna sytuacja może okazać się ważnym momentem dla rozwoju krajowej turystyki. Prezes Polskich Hoteli Niezależnych Elżbieta Lendo jest zdania, że Polska od lat konsekwentnie buduje silną i nowoczesną bazę hotelową, która dziś pozwala konkurować z wieloma zagranicznymi kierunkami wypoczynkowymi.

- W obliczu globalnej niepewności coraz więcej turystów docenia dostępność wysokiego standardu hoteli, rozbudowanej infrastruktury SPA & Wellness oraz bezpieczeństwo podróży w obrębie Europy. To ogromna szansa dla polskiej branży hotelarskiej, aby przekonać gości, że urlop w kraju może być równie atrakcyjny jak wyjazd zagraniczny; przede wszystkim to urlop bezpieczny - powiedziała Lendo.

Obecnie liczba wakacyjnych rezerwacji stanowi jeszcze około 10 proc. całkowitego wyniku ubiegłego sezonu, jednak w niektórych regionach, takich jak Pomorze Zachodnie czy Bieszczady, udział ten jest wyższy i wynosi odpowiednio 15 czy 20 procent.

- Największą dynamikę rezerwacji obserwujemy w weekendy, zwłaszcza w niedziele, kiedy goście najczęściej planują wakacyjne wyjazdy. To sygnał, że zainteresowanie sezonem letnim będzie w najbliższych tygodniach jeszcze rosło - powiedziała Agata Pielacha-Janiec.

Profitroom to dostawca technologii rezerwacji bezpośrednich oraz rozwiązań wspierających sprzedaż i marketing online w hotelarstwie. Systemy firmy wykorzystywane są przez ponad 4 tys. hoteli w 60 krajach.

PAP/zas