„Mały generał”, „wspaniały wychowawca”, „wybitny trener młodzieży” i „legenda koszalińskiej koszykówki” - to tylko niektóre zdania działaczy koszykarskich i byłych zawodników pod adresem Jerzego „Oleja” Olejniczaka, byłego trenera m. in. AZS-u Koszalin, Kotwicy Kołobrzeg i młodzieżowych kadr narodowych. Legendarny trener od środy jest oficjalnie patronem ronda u zbiegu ulic Głowackiego i Jedności w Koszalinie.
Pomysł nadania rondu imienia Jerzego Olejniczaka wyszedł od prezesa Koszalińskiej Amatorskiej Ligi Koszykówki Jarosława Kucia.
- Jerzy Olejniczak odegrał kluczową rolę w budowaniu potęgi koszalińskiej koszykówki, która przez wiele lat opierała się na zawodnikach wywodzących się z lokalnych szkółek. Był postacią wyjątkową, zawsze gotową pomagać młodym ludziom w trudnych momentach i wspierać ich w odnajdywaniu właściwej drogi. Jego zasługi jako trenera i wychowawcy pozostają niepodważalne - tłumaczy Jarosław Kuć.
Były zawodnik AZS-u Koszalin Tomasz Dąbrowski zaznacza, że Jerzy Olejniczak był nie tylko znakomitym trenerem, ale dla wielu zawodników także „drugim ojcem”. On sam spędził z trenerem wiele czasu w podróżach do Kołobrzegu. W trakcie tych wyjazdów rozmawiali o wielu sprawach, także bardzo osobistych. - Czasem o takich rzeczach, o których nie rozmawiałem nawet z własnym tatą. Dlatego był dla mnie trochę jak drugi ojciec - przyznaje.
Jerzego Olejniczaka z dużym uznaniem wspomina także nasz redakcyjny kolega Mirosław Pieńkowski, podkreślając, że był on jednym z najlepszych trenerów w historii polskiej koszykówki: - Jeździliśmy razem po całej Polsce, spędzaliśmy mnóstwo czasu i przegadaliśmy tysiące godzin. Szczególnie pamiętam piąty mecz play-offów z Turowem w Zgorzelcu, po którym AZS wrócił do ekstraklasy.
Mirosław Pieńkowski dodaje, że wielu zawodników drużyny było wychowankami Jerzego Olejniczaka, który był również wieloletnim nauczycielem wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej nr 10 w Koszalinie. To właśnie tam powstała prawdziwa kuźnia młodych koszykarskich talentów.
Panie Agata i Karolina, córki trenera podkreśliły, że nadanie jego imienia koszalińskiemu rondu jest dla nich powodem do dumy. - Zawsze byłyśmy dumne z taty. To było coś niesamowitego, gdy wygrywał mecze i prowadził drużynę. Choć nie znałyśmy dobrze przepisów koszykówki, ten sport był stale obecny w naszym życiu. Zawsze kibicowałyśmy tacie, a przede wszystkim koszalińskim zawodnikom - mówią.
Rondo im. Jerzego Olejniczaka przy zbiegu ulic Głowackiego i Jedności ma zostać pomalowane na pomarańczowo, aby przypominało piłkę do koszykówki. Prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj zadeklarował, że nastąpi to w ciągu kilku tygodni.
Jerzy Olejniczak urodził się w 1944 roku. Zmarł w 2012 roku, w wieku 68 lat. Nazywany był profesorem polskiej koszykówki. W trakcie swojej kariery trenerskiej prowadził m.in. AZS Koszalin, z którym w 2003 roku wywalczył awans do ekstraklasy, Kotwicę Kołobrzeg, Śląsk Wrocław czy młodzieżowe reprezentacje Polski.
Radosław Zmudziński/lp