W dzień zakochanych małżeństwo poszukiwało kierowcy, który zawiezie ich na bal. Na ich ogłoszenie odpowiedziała nieznajoma im 40-letnia kobieta, deklarując, że może być ich walentynkowym szoferem. Gdy wyruszyli w drogę na trasie napotkali patrol funkcjonariuszy ruchu drogowego, którzy widząc, że jadący Volkswagen nie ma świateł postanowili zatrzymać pojazd do kontroli.
W trakcie badania trzeźwości kierującej okazało się, że ma ona ponad promil alkoholu w organizmie. Jak tłumaczyła winne jej stężenia miały być… leki. Oczywiście te na bazie spirytusu. Niestety cała historia nie zakończyła się romantycznie. Pasażerowie musieli znaleźć innego kierowcę, a 40-latka została przewieziona na pobliski komisariat, straciła prawo jazdy i wkrótce usłyszy zarzuty kierowania w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo grozi jej do 3 lat więzienia.
https://bytow.policja.gov.pl/ jr