fot. M. Tymiński/PUW w Gdańsku

Gościem Anny Popławskiej w „Rozmowie dnia” był dyrektor Wydziału Zdrowia Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku, który mówił m.in. o wzroście zachorowań na grypę i sposobach na zapobieganie chorobom wirusowym.

Wczoraj podano informację, że koszaliński szpital - w związku z dynamiczną sytuacją epidemiologiczną w kraju i wzrostem zachorowań na grypę i infekcje grypopodobne - wprowadza ograniczenia dla odwiedzających pacjentów tej placówki.

- To działanie bardzo rozsądne, w obliczu odpowiedzialności za chorych, którzy znajdują się w szpitalu. Każdy z dyrektorów i ordynatorów decyduje o tym, kiedy ograniczyć taki dostęp. W Gdańsku czy Wejherowie wprowadzane są takie same ograniczenia - powiedział Jerzy Karpiński.

Dyrektor Wydziału Zdrowia Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku zwrócił uwagę, że warto zakładać maseczki, zwłaszcza gdy spotykamy się z osobami w podeszłym wieku. - Te osoby bezwzględnie należy chronić. Nie powinniśmy się tego obawiać także w środkach komunikacji - dodał.

Szczyt zachorowań na grypę dopiero przed nami. Od grudnia w Polsce obserwujemy ośmiokrotny wzrost zachorowań. - W województwie pomorskim jest on trzykrotny, ale znaczący wzrost zachorowań na choroby wirusowe obserwujemy zazwyczaj po zakończeniu ferii zimowych - zaznaczył.

W województwie pomorskim już 74 tysięcy osób więcej skorzystał o z możliwości szczepienia na grypę. - Dla osób powyżej 65. roku życia, dzieci i kobiet w ciąży są one bezpłatne. Nawet jeśli ktoś się zaszczepił, a ma objawy grypopodobne, z pewnością nie trafi do szpitala w stanie ciężkim, nie jest też narażony na utratę życia. Ludzie nie mają świadomości, jak ciężkie mogą być objawy grypy, nawet dla osób aktywnych fizycznie.

Zapraszmy do wysłuchania rozmowy.

Anna Popławska/aj

Posłuchaj

„Rozmowa dnia”: Jerzy Karpiński