Poranne uruchamianie auta zimą bywa prawdziwym wyzwaniem dla kierowców. Niskie temperatury sprawiają, że akumulatory szybciej się rozładowują i często uniemożliwiają odpalenie silnika.
W większości przypadków wystarczy doładować akumulator - wyjaśnił Robert Gontar, mechanik samochodowy. - Najprostszym rozwiązaniem są tak zwane kable rozruchowe. Coraz większą popularnością cieszą się także urządzenia typu jump starter - niewielkie powerbanki z funkcją rozruchu silnika. Wystarczy podłączyć je do akumulatora, aby dostarczyć dodatkowy ładunek energii. Ostatecznym rozwiązaniem pozostaje wymiana akumulatora na sprawny.
Jak radzi Robert Gontar, by uniknąć porannych problemów z uruchomieniem auta, warto wcześniej sprawdzić stan akumulatora. - Najlepiej podjechać do warsztatu zajmującego się elektryką samochodową lub do sklepu z akumulatorami. Elektromechanicy dysponują specjalnymi urządzeniami, które pozwalają ocenić zarówno pojemność, jak i żywotność akumulatora. Test polega na podłączeniu akumulatora do urządzenia diagnostycznego, które sprawdza jego kondycję - dodał.
Mechanicy zalecają również regularne doładowywanie akumulatorów, zwłaszcza w przypadku kierowców poruszających się głównie po mieście. Krótkie trasy nie zawsze pozwalają na wytworzenie odpowiedniej ilości energii, dlatego warto rozważyć zakup specjalnej ładowarki do akumulatora.
Katarzyna Chybowska/lp