Nie wykluczone, że będziemy namawiać innych partnerów, aby śledztwo w tej sprawie miało charakter międzynarodowy - powiedział premier Donald Tusk nawiązując do tzw. afery Epsteina dotyczącej pedofilii.
W piątek amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości opublikowało około 3 mln stron dokumentów z akt spraw dotyczących Jeffreya Epsteina, nieżyjącego już amerykańskiego finansisty, który utrzymywał kontakty w wieloma bogatymi i wpływowymi ludźmi z całego świata i który, jak się później okazało, zajmował się stręczycielstwem. Akta zawierają korespondencję Epsteina z prominentnymi osobami albo wzmianki o nich.
Premier Tusk przed wtorkowym posiedzeniem rządu podkreślił, że ta sprawa musi być wyjaśniana również ze względu na bezpieczeństwo Polski i nie wykluczył, że „będziemy namawiać także innych partnerów, aby śledztwo w tej sprawie miało charakter międzynarodowy”.
Podkreślił też, że kwestie których dzisiaj jesteśmy świadkami, nie mieszczą się w głowie i być może dlatego „tak wielu ludzi to wypiera”. Zapewnił, że w Polsce „nie będziemy udawali, że nic się nie stało” i zaapelował, by wszyscy w naszym kraju uruchomili wyobraźnię o tym, co miałaby oznaczać dla nas „bezkarność, lekceważenie, udawanie, że nic się nie dzieje wtedy, kiedy dziesiątki, setki osób ze szczytu władzy, z elit całego świata zachodniego uczestniczy w zbrodniczym procederze”.
PAP/zas