Przewodniczący komisji, Paweł Szewczyk, zaznaczył, że obrady odbyły się bez udziału radnej: - Szanujemy decyzję Beaty Kątnik, że nie miała ochoty stawić się przed komisją. Być może jest to niezręczna sytuacja. Natomiast podczas obrad mieliśmy okazję porozmawiać z uczestnikami wydarzeń, które nie powinny mieć miejsca.
Radna Beata Kątnik oświadczyła, że nie zamierza stawiać się przed komisją ds. etyki, ponieważ nie uznaje ani jej składu, ani stawianych jej zarzutów: - Wypełniam swój mandat zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców i nie mam powodu się z tego tłumaczyć. Powołanie komisji oceniam jako próbę zastraszenia mojej działalności, ale nikomu to się nie uda.
Komisja ds. etyki nie ma możliwości nałożenia na radnych kar finansowych ani usuwania ich z urzędu. Może natomiast sformułować opinię, upomnienie lub naganę.
Paweł Drożdż/mt