fot. archiwum prk24

W najbliższych dniach obszar kraju znajdujący się pod wpływem arktycznych mas powietrza będzie się rozszerzał. Poskutkuje to znacznymi spadkami temperatury, nawet do minus 25 st. C w północno-wschodniej Polsce. W regionie temperatura może spaść do minus 18 st. C.

Synoptyk IMGW Kamil Walczak przekazał, że w piątek w całej Polsce miejscami mogą pojawić się słabe opady śniegu. Temperatura w najcieplejszym momencie dnia wyniesie od minus 10 st. C na północnym wschodzie kraju, około minus 3 st. C w centrum oraz miejscami w północno-zachodniej Polsce, do 2 st. C na południu i południowym zachodzie kraju. Wiatr będzie słaby i umiarkowany, miejscami porywisty.

W nocy temperatura będzie coraz niższa, a obszar kraju objęty arktycznym powietrzem – coraz większy. Termometry wskażą od minus 22 do minus 20 st. C na krańcach północno-wschodnich oraz do minus 3 st. C na południowym zachodzie kraju.

- Spodziewamy się, że kolejne dni będą jeszcze mroźniejsze - zaznaczył synoptyk. Na szczególną uwagę zasługują noce z soboty na niedzielę i z niedzieli na poniedziałek. Jak mówił, na północnym wschodzie kraju temperatury mogą spaść nawet do ok. minus 25 st. C.

Dodał, że rozszerzać się będzie także obszar objęty ostrzeżeniami przed silnym mrozem i obejmie on niemal cały kraj, z wyłączeniem krańców południowo-zachodnich.

Zgodnie z prognozami IMGW, w sobotę temperatura w naszym regionie ma wynieść około minus 8 st. C, a w nocy z soboty na niedzielę spaść do minus 16 st. C. W niedzielę temperatura maksymalna wyniesie minus 8 st. C, z kolei w nocy może spaść nawet do minus 18 st. C. Niska temperatura ma utrzymać się do czwartku.

red./PAP/zn