Trasa biegu na pięć kilometrów wiodła już tradycyjnie po Górze Chełmskiej. Po biegowej rywalizacji można było wrzucić pieniądze do symbolicznej puszki WOŚP oraz wziąć udział w licytacjach na rzecz Orkiestry.
Z wysokiej frekwencji cieszył się organizator imprezy Michał Bieliński. - Dzisiaj jest chłodno i ślisko, więc trudno mówić o bieganiu. Jednak to też jest ważne, żebyśmy nie tylko myśleli o wynikach, ale czasem zdecydowali się na rekreacyjne pokonywanie trasy - dodał.
Biegacze przyznali, że dziś, zamiast rywalizacji, najważniejsze było wsparcie Orkiestry. - Dzisiaj można było połączyć przyjemne z pożytecznym - mówili.
Leśna Piątka WOŚP organizowana jest od prawie 10 lat.
Radosław Zmudziński/zn