fot. Katarzyna Chybowska/prk24

Uroczystości rozpoczęła msza święta w koszalińskiej katedrze. Po liturgii delegacje górników, samorządowców, uczniów, a także mieszkańcy złożyli kwiaty przy pomniku upamiętniającym Janka Stawisińskiego oraz na jego grobie na cmentarzu komunalnym.

Wiesław Królikowski, przewodniczący Zarządu Regionu Koszalińskiego „Pobrzeże” NSZZ „Solidarność” zaznaczył, że pamięć o bohaterach takich jak Janek Stawisiński jest kluczowa dla polskiej tożsamości.

- Ten rok jest dosyć szczególny, ponieważ w kwietniu przypada rocznica wydarzeń w kopalni „Wujek”. Istotne jest pamiętać o swoich korzeniach, bo jeżeli zostaniemy od nich oderwani, nie będziemy wiedzieli, kim jesteśmy. Te wydarzenia z pierwszych dni stanu wojennego odcisnęły bardzo duże piętno na nas, Polakach - dodał.

Co roku na grobie Janka Stawisińskiego kwiaty składa delegacja górników z kopalni „Wujek”. Wśród nich obecny był Kazimierz Łacny, uczestnik wydarzeń z grudnia 1981 roku.
- To była mała wojna - dym, krew, helikoptery - wspominał.

Obchody rocznicowe zakończyła prelekcja poświęcona pacyfikacji kopalni „Wujek”, która odbyła się w koszalińskiej delegaturze Instytutu Pamięci Narodowej.

Janek Stawisiński urodził się w 1960 roku w Sławnie. Wraz z rodzicami i rodzeństwem mieszkał w Koszalinie. Od 25 września 1979 roku pracował jako górnik w Kopalni Węgla Kamiennego „Wujek”. Należał do NSZZ „Solidarność”. Janek Stawisiński był jednym z dziewięciu górników, którzy zginęli w wyniku pacyfikacji kopalni 16 grudnia 1981 roku.

Postrzelony w głowę zmarł w szpitalu 25 stycznia 1982 roku.

Katarzyna Chybowska/zn

fot. prk24
fot. Katarzyna Chybowska/prk24
fot. Katarzyna Chybowska/prk24
fot. Katarzyna Chybowska/prk24
fot. Katarzyna Chybowska/prk24
fot. Katarzyna Chybowska/prk24
fot. Katarzyna Chybowska/prk24
fot. Katarzyna Chybowska/prk24
fot. Katarzyna Chybowska/prk24
fot. Katarzyna Chybowska/prk24
fot. Katarzyna Chybowska/prk24
fot. Katarzyna Chybowska/prk24
fot. Katarzyna Chybowska/prk24

Posłuchaj

Kazimierz Łacny Wiesław Królikowski