Licytacje, jedzenie przygotowane przez koło gospodyń wiejskich, malowanie buziek czy diagnostyka samochodu – to tylko kilka atrakcji, jakie czekały w sobotę na uczestników minifinału WOŚP w Manowie.
Chętnych do wspólnej zabawy nie brakowało. Jak podkreślali, dla nich to pewnego rodzaju wstęp przed głównym niedzielnym finałem.
- Rozgrzewka zawsze jest w Manowie, a w niedzielę finał w Rosnowie. Już wylicytowaliśmy parę rzeczy. Mamy nadzieję, że zbierzemy więcej środków niż w zeszłym roku - mówili.
W Szkole Podstawowej w Manowie impreza w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbyła się już po raz trzeci. Jak podkreśla Edyta Nowak, wolontariuszka i współorganizatorka wydarzenia z roku na rok coraz więcej osób nie tylko licytuje i wrzuca datki do puszek, ale także aktywnie włącza się w organizację wydarzenia.
- Coraz więcej osób przekazuje rzeczy na licytację, piecze ciasta i występuje charytatywnie. Każdy robi to, co potrafi - dodała.
Niedzielny, 34. Finał WOŚP w gminie Manowo odbędzie się w Rosnowie. Już o godz. 13 zaplanowano wspólne morsowanie w Jeziorze Rosnowskim, a koncerty oraz licytacje wystartują o godz. 14.
Katarzyna Chybowska/zn