PAP/Piotr Kowala

W środę przed Sądem Okręgowym w Koszalinie ruszył powtórny proces pięciu osób, w tym Mariusza G., oskarżonego m.in. o zabójstwo trzech kobiet z Kołobrzegu z powodów zasługujących na szczególne potępienie. Sprawa po apelacji wróciła na wokandę, bo wyrok wydany przez tzw. neosędziego został uchylony.

Głównym oskarżonym jest 50-letni Mariusz G. z Kołobrzegu, inżynier mechanik, specjalista pracujący przed zatrzymaniem na statkach i przedsiębiorca. Prokuratura Okręgowa w Szczecinie zarzuciła mu popełnienie kilkunastu przestępstw, w tym trzech zabójstw z motywów zasługujących na szczególne potępienie.

Jak ustalili śledczy, pierwszą ofiarą Mariusza G. była 31-letnia pochodząca spod Chełmna Iwona K., którą miał zabić wiosną 2016 r. 37-letnią kołobrzeżankę Anetę D. miał pozbawić życia w październiku 2018 r., a 54-letnią Bogusławę R. 7 czerwca 2019 r. Najpierw wchodził z nimi w relacje intymne, potem mordował z chęci przejęcia ich majątków. W mediach zyskał miano Krwawego Tulipana.

Na ławie oskarżonych zasiadły jeszcze cztery osoby: Sebastian T., Dorota Ł., Karolina S. i Łucja S., które w różny sposób miały pomagać Mariuszowi G. Przede wszystkim w zacieraniu śladów zbrodni i przejęciu majątków ofiar.

Z aresztu doprowadzony został Mariusz G. Pozostali oskarżeni odpowiadają z wolnej stopy.

Przewodniczący pięcioosobowego składu orzekającego sędzia Jacek Matejko nie wyłączył jawności procesu z uwagi na stanowisko oskarżyciela publicznego.

Prokurator Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Katarzyna Żukrowska złożyła sprzeciw co do wyłączenia jawności procesu. Jawności sądowego postępowania domagali się oskarżyciel posiłkowy, syn pokrzywdzonej Bogusławy R., i pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych.

- Nie ma przesłanek do wyłączenia jawności procesu - podkreślił mec. Marcin Breliński.

Zaznaczył, że nie ma żadnych nowych dowodów w sprawie.

Wyłączenia jawności procesu chcieli zarówno obrońca Mariusza G., jak i Karoliny S. i Łucji S. Oni sami również. Mariusz G. uzasadniał wniosek obawą o bezpieczeństwo swoje i swojej rodziny, a Karolina S. i Łucja S. wskazywały na interes prywatny. Pełnomocnik oskarżonej Doroty Ł. i ona sama oraz oskarżony Sebastian T., który przed sądem broni się sam, decyzję co do jawności procesu pozostawili sądowi.

Prokurator Żukrowska rozpoczęła przedstawianie aktu oskarżenia.

Powtórny proces jest konsekwencją rozstrzygnięcia Sądu Apelacyjnego w Szczecinie. Ten 24 stycznia 2025 r. uchylił wyrok Sądu Okręgowego w Koszalinie z czerwca 2023 r. wydany przez pięcioosobowy skład orzekający pod przewodnictwem sędzi Anny Ruteckiej-Jankowskiej. Sąd I instancji skazał nieprawomocnie nazywanego w mediach Krwawym Tulipanem Mariusza G. z Kołobrzegu na łączną karę dożywocia za zabójstwo trzech kobiet z powodów zasługujących na szczególne potępienie i popełnienie 14 innych przestępstw z 19 mu zarzucanych. Kary więzienia usłyszało czworo pomocników w zacieraniu śladów zbrodni i przejmowaniu majątku ofiar.

Przewodniczący rozprawie apelacyjnej sędzia SA Andrzej Olszewski, powołując się na bezwzględne przyczyny odwoławcze, stwierdził, że sędzia Rutecka-Jankowska „nie spełnia standardów niezawisłości i bezstronności” w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, art. 47 Karty praw podstawowych i art. 6 ust. 1 Europejskiej konwencji praw człowieka. Wskazał przy tym, że „ten wyrok jest obarczony tyloma wadami, że nawet gdyby nie było tej zasadniczej przesłanki, i tak zostałby uchylony”.

Blisko rok od orzeczenia w apelacji sprawa wróciła w środę na wokandę Sądu Okręgowego w Koszalinie. Rozprawie przewodniczy Jacek Matejko, sędzia sądu okręgowego z wieloletnim stażem.

PAP/aś