Na ulicach Koszalina wciąż zalega piasek, a miejscami pojawiły się ubytki w nawierzchni, dlatego miasto rozpoczęło wiosenne porządki i naprawy dróg.
Zima dała się we znaki Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej w Koszalinie. Śnieg, ujemne temperatury i deszcze sprawiły, że pracy było znacznie więcej niż zwykle.
- Walka o bezpieczeństwo mieszkańców trwała praktycznie od początku stycznia. W tym sezonie użyliśmy prawie 6,5 tys. ton materiałów uszorstniających, a nasze jednostki sprzętowe przejechały niemal 160 tysięcy kilometrów. Teraz przed nami wyzwanie wiosenne - sprzątanie ulic. Na początek kierujemy sprzęt na ulice priorytetowe, które były też kluczowe podczas zimowego utrzymania -podkreślił Robert Wójciak, wiceprezes PGK.
Równocześnie rozpoczęły się prace związane z naprawą dróg po zimie.
- W ruch poszły cztery recyklery, które na bieżąco pracują, aby jak najszybciej zabezpieczyć uszkodzenia powstałe podczas wyjątkowo surowej zimy. Prace prowadzone są m.in. na ulicach Gdańskiej, Lubiatowskiej, Dębowej i Franciszkańskiej, a w kolejnych dniach sprzęt trafi także na Koszalińską, Zdobywców Wałów czy Szczecińską. Skupiamy się przede wszystkim na głównych wlotowych ulicach, gdzie ubytki mogą zagrażać bezpieczeństwu przy dużym natężeniu ruchu, ale nie zapominamy również o osiedlach - mówił Marcin Żełabowski, zastępca dyrektora ZDiT w Koszalinie.
Na tę chwilę tegoroczna „Akcja zima” kosztowała miasto 7,5 miliona złotych.
Monika Kwaśniewska/lp