Gościem Anny Popławskiej w „Rozmowie dnia” był poseł Nowej Lewicy, lider partii w Zachodniopomorskiem, który odniósł się m.in. do decyzji premiera ws. reformy Państwowej Inspekcji Pracy, a także do komentarzy dotyczących projektu ustawy o statusie osoby najbliższej w związku.

Premier Donald Tusk we wtorek poinformował o niekontynuowaniu prac nad reformą Państwowej Inspekcji Pracy. Stwierdził, że przesadna władza dla urzędników - wprowadzana reformą - byłaby szkodliwa dla firm i wiązałaby się z utratą pracy dla wielu osób. Reforma ta zakładała umożliwienie okręgowym inspektorom zmiany umowy o dzieło, umowy zlecenia lub B2B na umowy o pracę.

- W tej sprawie odbyło się kilka posiedzeń rządu. Co do zasady, ustawa idzie w dobrą stronę. Obecnie trwa dyskusja, jak to zmienić. Jedno jest pewne - jeśli pracownik, od godziny 8 do 16, codziennie wykonuje tę samą pracę, nie może być zatrudniony w oparciu o umowę zlecenie, ale o umowę o pracę - powiedział Dariusz Wieczorek.

Dość długo trwało wypracowanie projektu ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Projekt przewiduje, że dwie osoby pełnoletnie będą mogły zawrzeć umowę, która - rejestrowana w urzędzie stanu cywilnego - umożliwi stronom m.in. wybór ustroju majątkowego, ustanowienie obowiązku alimentacyjnego, uzyskanie prawa do korzystania ze wspólnego mieszkania oraz nadanie drugiej osobie uprawnień do dostępu do informacji medycznych i działania jako pełnomocnik w sprawach codziennego życia. 

- Widzę, że robi się z tego wielka sprawa polityczna, a ona jest ludzka. Polska musi być krajem, który jest postępowy, rozwijający się. Jest to ustawa rządowa, która na pewno znajdzie tam poparcie. Każdy powinien mieć takie same prawa, bez względu na to kogo kocha, z kim jest - zaznaczył szef poseł Nowej Lewicy odnosząc się m.in. do komentarzy w sprawie projektu ustawy dochodzących z Pałacu Prezydenckiego.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.

Anna Popławska/aj 

Posłuchaj

„Rozmowa dnia”: Dariusz Wieczorek