fot. x.com/KMPwToruniu

W czwartek, zachodniopomorska i pomorska policja i straż pożarna przekazały, że Nowy Rok w regionie przywitano spokojnie, w noc sylwestrową nie doszło do żadnych poważnych zdarzeń.

- Minionej doby strażacy w województwie zachodniopomorskim odnotowali ponad sto interwencji - przekazała w czwartek Komenda Wojewódzka PSP w Szczecinie. Do incydentu doszło w Koszalinie, gdzie petarda wybuchła w ręce 14-latkowi.

Rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP w Szczecinie asp. Dariusz Schacht przekazał w czwartek, że strażacy w regionie minionej doby interweniowali 146 razy. Najwięcej - 79 wyjazdów - było do pożarów, a 16 to alarmy fałszywe. - Miniona doba, jak i sama noc sylwestrowa, była dość spokojna. Straż pożarna nie odnotowała żadnych poważnych incydentów związanych z odpalaniem fajerwerków. Najwięcej interwencji strażaków przy pożarach dotyczyło śmietników i śmieci, poza tym odnotowano siedem pożarów w obiektach mieszkalnych i jeden pożar samochodu - podsumował Schacht.

Strażacy interweniowali przy pożarze dachu w budynku mieszkalnym w Trzebieży (pow. policki). Nie było osób poszkodowanych. Pojedyncze interwencje dotyczyły też zdarzeń związanych z emisją tlenku węgla oraz zjawiskami atmosferycznymi. Najwięcej zdarzeń odnotowano w Szczecinie.

Miniona sylwestrowa noc nie należała do spokojnych w szpitalu Koszalinie, gdzie trafił m. in. 14-latek, któremu petarda wybuchła w ręce. - Niestety, konieczna była amputacja jednego palca u prawej dłoni - przekazała rzeczniczka prasowa Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie Marzena Sutryk. - Wśród pacjentów była też sześciolatka, która została poszkodowana podczas oglądania wystrzału petard. Dziewczynka dostała odłamkiem z petardy w policzek. Na szczęście nie odniosła poważniejszych obrażeń - dodała.

W sylwestrowy wieczór do szpitala w Koszalinie trafiły również dwie nastolatki poszkodowane w wypadku drogowym. Została także przywieziona 14-latka w stanie upojenia alkoholowego. Lekarze udzielili również pomocy 8-latkowi, który po upadku doznał urazu głowy.

W noc sylwestrową Zespoły Ratownictwa Medycznego na terenie całego województwa zrealizowały ponad 370 wezwań. - Pogotowie najczęściej wzywano do urazów - były to upadki, pobicia, na skutek wybuchu petard, a także w przypadku zaostrzenia chorób układu krążenia oraz w przypadku bólu brzucha - przekazała rzeczniczka prasowa Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie Natalia Dorochowicz. Jak dodała, ratownicy udzielali także pomocy osobom w stanie wskazującym na spożycie alkoholu.

Podkom. Anna Banaszewska-Jaszczyk z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, od godz. 19 do 6 funkcjonariusze w Pomorskiem przeprowadzili ponad 560 interwencji, z czego blisko 340 po północy. Tylko jedna z nich dotyczyła spożywania alkoholu w miejscu zabronionym, a 33 zakłócania porządku publicznego i ciszy nocnej.

Policjanci ruchu drogowego pracowali przy dwóch wypadkach, w których ranne zostały dwie osoby. - Te osoby trafiły do szpitali w związku z wjechaniem aut do rowu. Kierujący pojazdami byli trzeźwi, a obrażenia odniesione przez pasażerów nie zagrażały ich życiu - przekazała podkom. Banaszewska-Jaszczyk.

Funkcjonariusze odnotowali także 111 kolizji drogowych i zatrzymali ośmiu nietrzeźwych kierowców. Wśród nich był 43-latek, który nie zatrzymał się do kontroli w Gdańsku. Mężczyzna prowadził auto mimo orzeczonego przez sąd zakazu i był poszukiwany. Badanie narkotestem wykazało obecność środków odurzających w jego organizmie, a zakazane substancje znaleziono również w samochodzie. Mężczyzna został osadzony w pomieszczeniu dla zatrzymanych, a jego pojazd zabezpieczono administracyjnie.

Dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta Wojewódzkiego PSP w Gdańsku mł. kpt. Błażeja Plichta przekazał, że od północy do poranka strażacy interweniowali 35 razy, z czego 8 razy w Gdańsku i 6 w powiecie wejherowskim. Zgłoszenia dotyczyły głównie pożarów śmietników oraz płonących pudełek i pozostałości po fajerwerkach.

Odnotowano również dwa zdarzenia związane z użyciem materiałów pirotechnicznych. W miejscowości Widlino w powiecie kartuskim 16-latek doznał poparzenia dłoni, natomiast w powiecie bytowskim 42-letni mężczyzna doznał poparzeń twarzy.

Strażacy gasili także dwa pożary wraków samochodów - jeden w Gdańsku, drugi w powiecie gdańskim.

Zarówno policja, jak i straż pożarna podkreślają, że noc sylwestrowa w województwie pomorskim przebiegła spokojnie. 

PAP/aj