fot.Mariusz Wolański/Polskie Radio Koszalin
Taką decyzję podjęła obradująca dziś rada miasta. W dokumencie zaplanowano 537 mln zł dochodów i 594 mln zł wydatków.

Prezydent Kołobrzegu Anna Mieczkowska nie kryje satysfakcji z przyjęcia uchwały budżetowej. Podkreśla szczególne znaczenie projektów i działań o charakterze społecznym. - Wszystkie programy polityki zdrowotnej, w tym program rehabilitacji seniorów czy inicjatywy skierowane do osób w wieku produkcyjnym, mają dla nas duże znaczenie. Kładziemy mocny akcent na działania prozdrowotne i różnego rodzaju wsparcie społeczne. Oprócz tego w budżecie znalazł się także szeroki pakiet inwestycji, przede wszystkim drogowych.

Radni klubu Prawo i Sprawiedliwości ocenili projekt budżetu krytycznie. Jak podkreśla radny Jacek Kalinowski, dokument jest mało ambitny i pozbawiony dynamiki: - Budżet jest słaby, mało dynamiczny. To nie jest budżet rozwojowy. W ubiegłym roku wyraziliśmy zgodę na zaciągnięcie kredytów na realizację inwestycji prorozwojowych. Niestety, tych inwestycji nie ma, kredytów również - nie wiadomo dlaczego. Zaczynamy mieć poważne obawy.

Zdaniem Jacka Woźniaka z klubu radnych Wspólnota Samorządowa przyjęty budżet nie jest szczególnie ambitny, ale zapewnia miastu stabilność finansową: - Nasz budżet jest bezpiecznym budżetem na trudny czas. Prezydent i skarbnik nie proponują zaciągania kredytów, choć uważam, że w przyszłości i tak będziemy musieli po nie sięgnąć, bo dochody mogą okazać się niższe od prognozowanych. Nie widzimy w tym budżecie żadnych zagrożeń. Bieżące funkcjonowanie miasta jest zabezpieczone, a na inwestycje przeznaczono ponad 160 milionów złotych, co jest dobrym wskaźnikiem.

Podczas głosowania 16 radnych poparło uchwałę budżetową, 3 z klubu Prawo i Sprawiedliwość wstrzymało się od głosu. Głosów sprzeciwu nie było.

Mariusz Wolański/lp

Posłuchaj

Anna Mieczkowska, prezydent Kołobrzegu Jacka Woźniaka z klubu radnych Wspólnota Samorządowa Jacek Kalinowski, radny z klubu PiS