fot. arch. prk24

Nie żyje wójt gminy Kobylnica Leszek Kuliński. Zmarł nagle w sobotę, 8 czerwca. Był wieloletnim samorządowcem. Funkcję wójta pełnił od 1998 roku.

W kwietniowych wyborach samorządowych został gospodarzem gminy po raz siódmy z rzędu. Jego nagłym odejściem zszokowani są przyjaciele samorządowcy. Prezydent Słupska Krystyna Danilecka-Wojewódzka wspomina wspólne dzieciństwo z Leszkiem Kulińskim: - Pamiętam, kiedy jako dzieci chodziliśmy do siebie na szaber albo uczyliśmy się jazdy na łyżwach na stawku. Tych wspomnień mieliśmy dużo i bardzo chętnie do nich sięgaliśmy. Jego śmierć to niewyobrażalna strata.

Wójt Smołdzina Arkadiusz Walach dodaje, że wójta Kobylnicy zapamięta jako człowieka otwartego, na którego pomoc zawsze mógł liczyć. - Wspaniały człowiek, który sercem był dla gminy Kobylnica i nie tylko. Zawsze wspierał i mówił otwarcie, co o wszystkim myśli.

Starosta Słupski Paweł Lisowski mówi, że jako młodszy samorządowiec wiele nauczył się od doświadczonego Leszka Kulińskiego. Jak dodaje, wójt miał mnóstwo planów na obecną kadencję. - Omawialiśmy wspólnie trwające inwestycje, planowaliśmy kolejne – przyznaje.

Barbara Dykier, wójt gminy Redzikowo z kolei uważa, że dla całego samorządu odejście wójta Leszka Kulińskiego to ogromna strata. - Będę go pamiętać jako wspaniałego samorządowca, ale przede wszystkim jako bardzo serdecznego kolegę, do którego zawsze mogłam zadzwonić z problemem.

Leszek Kuliński miał 66 lat.

pd/zn