Szpital Wojewódzki w Koszalinie i Specjalistyczny Zespół Gruźlicy i Chorób Płuc w Koszalinie mają zostać połączone. Taką decyzję podjęły władze samorządu województwa, który jest organem prowadzącym obie placówki.

- W piątek dostaliśmy informację od pana dyrektora, że zapadła decyzja o konsolidacji. Przecież to miał być proces - miały być konsultacje społeczne i rozmowy z pracownikami, a wygląda na to, że wszystko zostało pominięte - alarmuje Olga Kosewska, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników Ochrony Zdrowia. Zwróciła też uwagę, że obie placówki nie konkurują ze sobą, co - jej zdaniem - podważa sens konsolidacji.

Medycy ze Specjalistycznego Zespołu Gruźlicy i Chorób Płuc obawiają się likwidacji oddziałów i utraty pracy. - Tutaj pracują ludzie, którzy mają na utrzymaniu swoje rodziny. Chyba zasługujemy na tyle szacunku, żeby ktoś przyjechał i przedstawił nam swoje plany. Gdzie będzie pulmonologia? Gdzie będziemy pracować? Na jakich zasadach? Co się stanie z pozostałymi pracownikami? – pyta lekarz Małgorzata Kałużna.

Wicemarszałek województwa zachodniopomorskiego Jakub Kowalik broni decyzji o połączeniu obu placówek. Poinformował, że proces miałby potrwać około dziesięciu miesięcy. - Jeden duży ośrodek ma zdecydowanie większe możliwości i jest w stanie zapewnić pacjentom więcej niż dwa odrębne, mniejsze szpitale. Do przenoszenia łóżek i oddziałów na pewno nie dojdzie – przekonywał.

Dotychczasowy dyrektor Specjalistycznego Zespołu Gruźlicy i Chorób Płuc w Koszalinie Tomasz Walasek został odwołany. Od wtorku obowiązki dyrektora pełni Piotr Sołtysiński, który jednocześnie kieruje Szpitalem Wojewódzkim w Koszalinie.

Tomasz Walasek poinformował, że decyzję o odwołaniu usłyszał w poniedziałek, ale jej nie przyjął i czeka na oficjalne potwierdzenie w formie pisemnej lub mailowej. Zapowiedział, że odniesie się do sprawy po świętach. Piotr Sołtysiński odmówił komentarza.

Sprawę skomentowała natomiast Barbara Grygorcewicz, koszalińska posłanka Koalicji Obywatelskiej i przewodnicząca rady społecznej Specjalistycznego Zespołu Gruźlicy i Chorób Płuc w Koszalinie. Jak zaznaczyła, konsolidacja jest nieunikniona.

- To może przynieść oszczędności ekonomiczne, zwłaszcza w kontekście trudnej sytuacji NFZ. Najważniejsi są jednak pracownicy. Z moich rozmów z dyrektorem wynika, że wszyscy chętni będą mogli dalej pracować, a warunki nie ulegną pogorszeniu – powiedziała.

Barbara Grygorcewicz zapowiedziała także, że po świętach zwoła posiedzenie rady społecznej Specjalistycznego Zespołu Gruźlicy i Chorób Płuc w Koszalinie.

Radosław Zmudziński/zn

Posłuchaj

materiał Radosława Zmudzińskiego