Pochodzący z naszego regionu kompozytor, autor soundtracku do hitowego filmu Netflixa pt. „Znachor”, w rozmowie z Arkiem Wilmanem opowiedział m.in. o procesie powstawania ścieżki dźwiękowej do najnowszej ekranizacji książki Tadeusza Dołęgi-Mostowicza.
Film „Znachor” (jego trzecia już ekranizacja) bije rekordy popularności i znajduje się w pierwszej dziesiątce oglądalności filmów Netflixa na świecie. Do tej pory obejrzało go ponad 40 mln widzów. Istotną częścią sukcesu filmu jest skomponowana przez Pawła Lucewicza muzyka.
- Zanim rozpocząłem kompozycję synchronicznej już muzyki do obrazu, dość dużo czasu spędziłem z bohaterami tego filmu. Zastanawiałem się, w jaki sposób ich muzycznie opowiedzieć - mówi Paweł Lucewicz, kompozytor ścieżki dźwiękowej filmu. - Finalnie myśl o tym, by muzycznym alter ego naszych bohaterów były towarzyszące im instrumenty, a nie przypisane motywy, był najlepszym pomysłem, który - moim zdaniem - wprowadzał porządek i spójność w całym filmie - tłumaczy.
Więcej o wydawnictwie, które zostało naszą Płytą Tygodnia, w rozmowie Arkadiusza Wilmana z Pawłem Lucewiczem.