Trwa proces przegrupowania sił i środków armii USA w Europie, ale żadna decyzja o zmniejszeniu zdolności wojsk amerykańskich w Polsce nie zapadła - oświadczył wicepremier, szef MON Władysław Kamysz po wtorkowej rozmowie z szefem Pentagonu Petem Hegsethem.
„Zakończyłem rozmowę z Petem Hegsethem. Sekretarz Wojny USA potwierdził, że nie zmienia się zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w obronę i bezpieczeństwo Polski” - przekazał Kosiniak-Kamysz na platformie X.
Podkreślił, że nasze relacje wojskowe są silne i „zostały dziś jednoznacznie potwierdzone”. „Wielokrotnie w trakcie rozmowy usłyszałem, że Polska jest modelowym sojusznikiem i w pełni może liczyć na Stany Zjednoczone” - dodał szef MON.
„Trwa proces przegrupowania sił i środków armii USA w Europie, ale żadna decyzja o zmniejszeniu zdolności wojsk amerykańskich w Polsce nie zapadła. Decyzje, które są podejmowane nie są w żaden sposób wymierzone w nasze strategiczne partnerstwo. Pentagon przygotowuje właśnie nowy plan rozmieszczenia swoich wojsk w całej Europie” - oświadczył Kosiniak-Kamysz. Wskazał, że z Hegsethem umówili się na dalszą współpracę „nad wzmacnianiem bezpieczeństwa Polski i docelowym modelem obecności wojsk amerykańskich w Polsce”.
Agencja Reutera informowała 15 maja, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników, wypowiadających się anonimowo, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei CNN podał, powołując się na źródła w resorcie wojny USA, że decyzja o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie. 1 maja z kolei Pentagon zapowiedział wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec.
We wtorek w Brukseli dowódca Sił NATO w Europie gen. Alexus Grynkewich - który spotkał się z dowódcami wojskowymi z krajów NATO - powiedział, że decyzja USA o wycofaniu z Europy brygady pancernej, czyli łącznie 5 tys. żołnierzy, nie osłabi planów obronnych Sojuszu w regionie. Dodał, że europejscy sojusznicy i Kanada przejmują większą odpowiedzialność za konwencjonalną obronę w Europie, przy stałym wsparciu ze strony Stanów Zjednoczonych, których zdolności są obecnie dostosowywane.
Jak podał we wtorek Sztabu Generalnego WP, z Grynkewichem w Brukseli rozmawiał szef sztabu gen. Wiesław Kukuła; tematem była m.in. obecność wojsk amerykańskich na wschodniej flance NATO.
We wtorek przed rozpoczęciem posiedzenia rządu premier Donald Tusk zapewnił, że „rząd stara się uzyskać informacje i wpływać na decyzje amerykańskich sojuszników”. - Nasi amerykańscy sojusznicy muszą zrozumieć, jak ważna z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski, Europy, Stanów Zjednoczonych, globalnego porządku jest ścisła i bardzo dobrze skoordynowana współpraca, w tym obecność wojsk amerykańskich w Polsce – podkreślił Tusk.
Szef rządu przekazał również, że dwaj wiceszefowie MON – Cezary Tomczyk i Paweł Zalewski - podczas wizyty w USA odbędą spotkania w Białym Domu, Pentagonie i Departamencie Stanu, a w środę wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz rozmawiać będzie z zastępcą przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów wojsk USA gen. Christopherem J. Mahoneyem.
Po doniesieniach o wstrzymaniu rozmieszczenia w Polsce kolejnej zmiany amerykańskiej brygady podczas konferencji prasowej w ubiegły piątek Tusk zapewniał, że mówił wtedy szef rządu.
PAP/zn