Wielki Czwartek to pamiątka ustanowienia przez Chrystusa sakramentów kapłaństwa i Eucharystii podczas Ostatniej Wieczerzy
Liturgia tego dnia odwołuje się do wydarzeń w Wieczerniku, kiedy Jezus ustanowił dwa sakramenty: kapłaństwa i eucharystii.

Wielki Czwartek mówi nam o Ostatniej Wieczerzy, kiedy Jezus, podając chleb apostołom powiedział: - Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje, a podając kielich z winem, oznajmił: - Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów - czytamy w Ewangelii św. Mateusza. Św. Łukasza Ewangelista dodaje, że Chrystus nakazał uczniom, aby to samo czynili na jego pamiątkę. W ten sposób Zbawiciel ustanowił uczniów, a także ich następców - obecnie kapłanów szafarzami eucharystii.

- W każdej mszy św. uczestniczymy dokładnie w tej samej rzeczywistości, która dokonała się ponad 2000 lat temu, a więc w męce i śmierci Jezusa na krzyżu oraz w tajemnicy Jego Zmartwychwstania - powiedział PAP abp Tadeusz Wojda. - Mówimy, że msza to pamiątka, ponieważ za każdym razem, kiedy kapłan sprawuje liturgię, ponawia to wydarzenie - wyjaśnił.

Biskup zaznaczył, że w czasie eucharystii podczas komunii św., Jezus pod postaciami chleba i wina daje się cały człowiekowi. - Można to przyrównać do relacji dwóch osób zakochanych, kiedy jedna powierza się drugiej - wyjaśnił hierarcha.

W czasie mszy Wieczerzy Pańskiej w Kościele jest obrzęd obycia nóg nazywany "mandatum" nawiązujący do czynności Jezusa z Wieczernika, ale traktowany symbolicznie.

Pierwsze udokumentowane obmycie nóg pojawia się w IV w. w liturgii chrzcielnej i traktowane jest, jako dopełnienie obmycia chrzcielnego. Zwyczaj ten rozpowszechniony był w Hiszpanii, Galii, Afryce Północnej oraz na Wschodzie. Wraz z upowszechnieniem się chrztu dzieci zaniechano tych praktyk. Przetrwał jedynie we wspólnotach monastycznych, gdzie umywano nogi na znak gościnności i pokory.

Zwyczaj upowszechnił się w Kościele w VII wieku, ale informacje o nim w czasie liturgii papieskiej datowane są z początku XII w. Mszał trydencki przewidywał obmycie po zakończeniu mszy. Natomiast obecny mszał zaleca dokonania obrzędu po Ewangelii i homilii. Jego wymowa związana jest z teologią kapłaństwa, czyli na wzór Chrystusa przełożony wspólnoty jest jej sługą"

Liturgia tego dnia nie ma zakończenia, ponieważ Triduum Paschalne jest jednym obchodem przejścia Jezusa z tego świata do Ojca.

Po modlitwie po komunii św. Najświętszy Sakrament przenosi się procesyjnie do miejsca przechowania, zwanego dawniej "ciemnicą". Obrzęd ma przypomnieć pojmanie, uprowadzenie i uwięzienie Chrystusa. Procesja odbywa się przy śpiewie hymnu "Sław, języku, tajemnicę" autorstwa św. Tomasza za Akwinu i dźwięku kołatek. Kościół zachęca wiernych do adoracji Najświętszego Sakramentu.

W świątyni obnaża się ołtarz, wygasza wieczną lampkę na znak, że zabrano Oblubieńca. Jeśli to możliwe, zaleca się wynieść krzyże lub je zasłonić, o ile nie zrobiono tego wcześniej.

Podczas sprawowania mszy Wieczerzy Pańskiej tabernakulum powinno być puste, a komunię św. udziela się z darów konsekrowanych podczas eucharystii.

Ze względu na Wielki Piątek, kiedy nie sprawuje się mszy św., należy zakonsekrować większą ilość chleba. Przepisy mówią też o zakonsekrowaniu dodatkowej hostii do wystawienia w Grobie Pańskim.

PAP/mt