Jak powiedział w Mirosławcu minister Mariusz Błaszczak, zamówione zostały nie tylko same bezpilotowce, ale cały system, który pozwoli na to, by nowy sprzęt osiągnął pełną gotowość bojową bardzo szybko. - Mamy także zamówione i dostarczone radary i stacje kontroli. Jesteśmy przygotowani, by przeprowadzać serwis. Osiągnięcie gotowości bojowej jest kwestią dni - mówił minister. Dodał, że kolejne zestawy będą sukcesywnie dostarczane polskiej armii a żołnierze, którzy będą je obsługiwać, przeszli szkolenie w bazie w Turcji.
- Dynamicznie wzmacniamy zdolności
obronne Rzeczypospolitej Polskiej, rozwijamy wojsko polskie. Nie
tracimy czasu, wykorzystujemy wszelkie możliwości do tego, by
Polska była bezpieczna - stwierdził minister.
Dowódca 12. Bazy Bezzałogowych Statków Powietrznych w Mirosławcu, płk Marcin Szubiński zaznaczył, że nowe uzbrojenie ma ogromne znaczenie dla całych sił zbrojnych Polski.
- W sposób znaczący wpłynie na
zwiększenie zdolności operacyjnej całego wojska polskiego -
powiedział, dodając, że jednostka i służący w niej żołnierze
są już w pełni gotowi do pracy z Bayraktarami. - Przygotowywaliśmy
się sumiennie do przyjęcia tego sprzętu, by można go było
wykorzystać w stu procentach.
Bayraktary służą do prowadzenia zadań obserwacyjnych i rozpoznawczych, ale także misji bojowych. Dron ma 6,5 metra długości oraz 12 metrów rozpiętości. Osiąga prędkość do około 220 km/h. Sprzęt wyśmienicie sprawdza się obecnie w Ukrainie w walce z rosyjską inwazją.
pg/zas
