fot. prk24.pl
Słuchaczka zgłosiła się z dzieckiem do koszalińskiego szpitala, gdzie realizowana jest nocna i świąteczna pomoc doraźna dla dzieci, skąd skierowana została na dziecięcy SOR. Aby móc tam wejść najpierw trzeba przejść szybki test na obecność koronawirusa. Czekała - podobnie jak i inne osoby - w tym 3-miesięczne dziecko czy inne - z raną uda - pod gołym niebem około 1,5h. Czy to tak powinno wyglądać?
Wracamy również do sprawy obwodnicy Człopy - czy nie ma szans na inny przebieg planowanej trasy?
