fot. PAP/Marcin Bielecki
Proces 19-latka, który blisko dwa lata temu w Kołobrzegu zabił 16-letniego kolegę, zadając mu kilka ciosów nożem rozpoczął się w środę w Sądzie Okręgowym w Koszalinie. Adrian W. za zabójstwo popełnione gdy miał 17 lat będzie sądzony jak dorosły.
Obrońca 19-latka oraz pełnomocnik rodziców zmarłego chłopca wnioskowali o wyłączenie jawności procesu, sąd jednak nie przychylił się do wniosku. Jak jednak zastrzegł sędzia Robert Mąka, decyzja ta może zostać zmieniona.
Adrian W. jest oskarżony o zabójstwo 16-letniego Sebastiana. Jak wskazano w akcie oskarżenia, 16 grudnia 2019 r. na klatce schodowej bloku w Kołobrzegu kilkakrotnie ugodził go nożem - m.in. w szyję, głowę, brzuch i rękę. 16-latek zmarł na miejscu. Według prokuratury Adrian W. działał w zamiarze bezpośrednim.
Oskarżony podczas środowej rozprawy przyznał się do zabójstwa, nie chciał jednak składać wyjaśnień. Płacząc, przepraszał i mówił, że „więcej by tego nie zrobił”. Obecni na sali rozpraw rodzice zmarłego chłopca nie odnieśli się do tych słów.
W odczytanych przez sędziego wcześniejszych wyjaśnieniach Adrian W. także przyznał się do winy. Jak mówił, kolegę znał od ok. dwóch lat, kilka miesięcy wcześniej poróżnili się. Oskarżony zaznaczył, że chciał się pogodzić.
Opowiadał, że 16 grudnia 2019 r. wyszedł z domu o godz. 5 rano, zabierając ze sobą nóż kuchenny. Wszedł do klatki bloku przy ul. Rybackiej w Kołobrzegu, w którym mieszkał kolega i czekał na niego. 16-latek zobaczył go i poprosił, aby porozmawiali, Adrian W. jednak, jak relacjonował, zaatakował go nożem. Mówił, że nie pamięta, czy Sebastian się bronił.
- Wszystko działo się na półpiętrze. Powiedziałem do niego „stój”, wtedy on odwrócił się w moją stronę i wszystko się zaczęło. Wszystko to zaplanowałem wcześniej, myślałem o tym nie wiem, od kiedy - mówił chłopak w wyjaśnieniach odczytanych przez sędziego.
Jak mówił, po ataku szybko wyszedł z budynku, nie sprawdzając, czy Sebastian żyje. - Spanikowałem - dodał. Opisywał, że zostawił m.in. swoją bluzę i koszulę, a nóż wbił w ziemię przy pobliskiej ulicy Sienkiewicza, po czym poszedł do domu.
Chłopaka zarejestrowały kamery monitoringu.
Dodał, że rozmawiał przez komunikator internetowy z kilkoma osobami, m.in. z siostrą 16-latka, która poinformowała go o śmierci brata.
Pytany podczas przesłuchania przez prokuratora, o co poróżnił się z Sebastianem, odpowiadał, że chłopak m.in. szantażował go filmem nagranym telefonem, na którym go upokorzył podczas imprezy, a także że wielokrotnie go ośmieszał. Jak twierdził, 16-latek nie chciał kontynuować znajomości po tym, jak Adrian W. powiedział jego rodzicom o szantażowaniu przez Sebastiana znajomych dziewczyn.
- Nie wiem, dlaczego do tego doszło, to wszystko przez emocje, myśli w głowie - mówił podczas przesłuchania.
Opinia biegłych potwierdziła poczytalność Adriana W. w czasie zdarzenia. 19-latek za zabójstwo, które popełnił jako 17-latek, będzie odpowiadał jak dorosły - grozi mu kara do 25 lat więzienia.
PAP/od