


-
fot. Przemysław Grabiński
-
fot. Przemysław Grabiński
-
fot. Przemysław Grabiński
-
fot. Przemysław Grabiński
-
fot. Przemysław Grabiński
-
fot. Przemysław Grabiński
-
fot. Przemysław Grabiński
-
fot. Przemysław Grabiński
-
fot. Przemysław Grabiński
-
fot. Przemysław Grabiński
-
fot. Przemysław Grabiński
-
fot. Przemysław Grabiński



- Pokazujemy nasz sprzęt wojskowy, samoloty z naszej bazy oraz z innych jednostek. Mamy też stanowiska promocyjne różnych organizacji militarnych. Przy okazji prowadzimy też mobilny punkt szczepień – wyjaśnił płk Bartłomiej Mejka.
Do punktu szczepień momentami ustawia się kolejka. Niektórzy przyznają, że decyzję o przyjęciu szczepionki podjęli spontanicznie, inni przyjechali na lotnisko z takim zamiarem.
- Mąż mnie na mówił, a jak męża. Oboje nie mogliśmy się zdecydować. Idzie jednak ta następna fala i wydaje nam się, że dzięki temu będziemy bezpieczniejsi – mówi jedna z uczestniczek pikniku, która postanowiła się zaszczepić.
Wśród sprzętu, który można oglądać na lotnisku w Świdwinie, największe wrażenie na odwiedzających piknik robi transportowy samolot Hercules. Jak powiedział Polskiemu Radiu Koszalin jego pilot - to największy transportowy samolot w Wojsku Polskim.
- To samolot transportowy do przewozu personelu i ładunku cargo, głównie wojskowego. Jest on na wyposażeniu 33. Bazy Lotnictwa Transportowego w Powidzu. Mamy pięć takich samolotów.
Mimo pochmurnej pogody i przelotnych opadów deszczu na lotnisko w Świdwinie przybyło sporo gości. Niektórzy - jak przyznają - wracają tu od lat.
- Rodzinnie się tu wybieramy, żeby spędzić wspólnie czas, ale też, żeby zobaczyć coś, czego na co dzień nie można – wyjaśnia jeden ze stałych bywalców wydarzenia.
Posłuchaj
płk Bartłomiej Mejka dowódca bazy w Świdwinie- 00:00:00 | 00:00:00
- 00:00:00 | 00:00:00
- 00:00:00 | 00:00:00
- 00:00:00 | 00:00:00