fot. Mateusz Sienkiewicz
Na dachu jednej z kamienic stanął w weekend maszt telefonii komórkowej. Zgodę na to wydała wspólnota zarządzająca obiektem. Sąsiedzi z pobliskich bloków twierdzą, że nikt na ten temat z nimi nie rozmawiał.
Barbara Kucab, prezes zarządu Szczecineckiej Spółdzielni Mieszkaniowej odniosła się do konfliktowej sytuacji: - Wpłynęło do nas pismo od mieszkańców bloków przy ulicy Wyszyńskiego, którzy nie zgadzają się na instalację tego masztu. Argumentują, że odległość masztu od budynków wynosi 35 metrów, a powinno to być - ich zdaniem - 100 metrów. Obawiają się o swoje zdrowie.
Poprosiliśmy o komentarz Starostwo Powiatowe w Szczecinku, które mogło zablokować tę inwestycję.
Teraz wszystko zależy od badań środowiskowych, które zostaną przeprowadzone po uruchomieniu urządzenia. To oznacza, że mieszkańców pobliskich bloków czeka „operacja na żywym organizmie”.
Sprawie przyjrzał się Mateusz Sienkiewicz.
ms/rż
fot. Mateusz Sienkiewicz