fot. Wikipedia/prk24

Prokuratura Rejonowa w Człuchowie skierowała do sądu rejonowego akt oskarżenia przeciwko 70-letniemu myśliwemu Mirosławowi S. Mężczyzna stanie przed sądem za zabicie swoich dwóch owczarków podhalańskich w Brzeziu na Pomorzu – poinformowała w środę Prokuratura Okręgowa w Słupsku.

Dwa martwe psy w stawie ogrodzonej posesji w miejscowości Brzezie w powiecie człuchowskim zauważył 22 listopada 2025 r. przejeżdżający tamtędy kierowca. Zawiadomił policję. Ta ustaliła, że owczarki podhalańskie należały do właściciela posesji, 70-letniego Mirosława S., mieszkańca sąsiedniego powiatu szczecineckiego. Zostały zastrzelone dwa dni wcześniej z broni myśliwskiej typu kniejówka.

W środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk przekazał, że człuchowscy śledczy zakończyli śledztwo i skierowali do Sądu Rejonowego w Człuchowie akt oskarżenia przeciwko Mirosławowi S.

Właściciel psów stanie przed sądem za ich zabicie. Za popełnienie tego przestępstwa grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Mirosław S. w toku śledztwa przyznał się do popełniania zarzucanego mu przestępstwa, przy czym, jak wskazał prok. Wnuk, w wyjaśnieniach stwierdził, że psy „zdziczały, uciekały z posesji, nie słuchały go, stały się agresywne”. Nie radził sobie z nimi, obawiał się, że mogą kogoś zaatakować, dlatego je zastrzelił. Stwierdził, że żałuje tego, co zrobił. - Wcześniej był przekonany, że robi dobrze – przekazał prok. Wnuk.

70-latek truchła psów wrzucił do stawu, bo, jak wyjaśniał, nie miał siły ich zakopać. Wyraził wolę dobrowolnego poddania się karze.

Mirosław S. jest myśliwym, zabezpieczoną w miejscu jego zamieszkania broń (sztucer i kniejówkę) i ponad 100 sztuk różnego rodzaju amunicji posiadał legalnie.

Mężczyzna nie był karany sądownie.

PAP/zn