fot. Daria Sikorska
1 sierpnia 1944 roku w powstaniu warszawskim brał udział 17-letni wówczas Aleksander Kaczorowski ps. Kaczorek. Dziś 91-letni bohater tamtych wydarzeń, mieszka od blisko 40 lat w Sianowie.
W przededniu 74. rocznicy powstania warszawskiego z Aleksandrem Kaczorowskim rozmawiał Krzysztof Plewa. Jak zapewnia powstaniec - wspomnienia walki są nadal żywe.
Dodaje, że wówczas nie zastanawiał się nad tym, czy warto walczyć:
-Trzeba było przeżyć okupację. Jeśli człowieka mogli w każdej chwili zabić, to co za różnica, czy zginie w powstaniu? Ja się w ogóle nie bałem. Strzelałem do tych Niemców - opowiada.
Aleksander Kaczorowski dodaje, że walka jest w polskiej krwi, a w jego życie była wpisana już od małego: - Byłem wychowany w wojskowej rodzinie, więc w wieku 17 lat potrafiłem już strzelać – mówi.
Po powstaniu pozostały mu wspomnienia, mundur i flaga powstańcza.
Aleksander Kaczorowski weźmie udział w jutrzejszych obchodach 74. rocznicy powstania warszawskiego w Sianowie.
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.
red./ez