Ponad pół tysiąca żubrów żyje na wolności w lasach północno-zachodniej Polski. Przyrodnicy zakończyli niedawno liczenie tych zwierząt i z radością przyznają, że populacja wolno żyjących żubrów powoli rośnie.
Roksana Baryło z Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego powiedziała Polskiemu Radiu Koszalin, że ponad pięćset żubrów w tej części kraju żyje w jedenastu stadach: - Do księgi rodowodowej wprowadzona zostanie liczba 501 osobników. Nie żyją one w jednym stadzie, ale jedenastu. Bytują na obszarze trzech województw: zachodniopomorskiego, lubuskiego i wielkopolskiego. W minionym roku było ich 400.
Upadki żubrów związane są m.in. z chorobami zwierząt, ale także wypadkami komunikacyjnymi. Niekiedy dochodzi też do przypadków kłusownictwa. Roksana Baryło dodała, że sam proces liczenia żubrów „w terenie” to nie lada wyzwanie dla przyrodników: - Jak to jest mniejsze stado, to nie ma problemu. Gdy stoją na otwartej przestrzeni, to robimy zdjęcia i później z nich liczymy osobniki. Wykorzystujemy też w tym celu drona. Najtrudniej je policzyć, kiedy się poruszają.
Każdego roku do stad żyjących na wolności dołączają też żubry urodzone w „Dzikiej Zagrodzie”, którą w Jabłonowie w gminie Mirosławiec (w powiecie wałeckim) prowadzi Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze.
Jeszcze około 20 lat temu na Pomorzu Zachodnim na wolności żyły zaledwie 22 żubry.
Przemysław Grabiński/aj