Posłowie Czesław Hoc i Marek Subocz skierowali list do marszałka województwa Olgierda Geblewicza, w którym sprzeciwiają się planom konsolidacji Specjalistycznego Zespołu Gruźlicy i Chorób Płuc ze Szpitalem Wojewódzkim w Koszalinie.
Czesław Hoc uważa, że nie przyczyni się to do poprawy jakości usług medycznych ani warunków pracy personelu. - Zamiast dobra pacjentów i załogi, na pierwszy plan wysuną się oszczędności - podkreślił.
Jego zdaniem dochodzi do politycznego przejęcia drugiego, dobrze funkcjonującego szpitala. - Te dwie placówki nie konkurują ze sobą. Nie ma dublowania oddziałów chirurgii ani chorób wewnętrznych. Nie ma więc potrzeby, by niszczyć coś, co dobrze działa, albo obniżać jakość ich funkcjonowania.
Marek Subocz wyraził obawy dotyczące sytuacji pacjentów i pracowników. - Pytamy dziś, co się z nimi stanie w momencie konsolidacji. Czy zostaną oni całkowicie wypisani z kolejek i będą musieli ponownie ubiegać się o przyjęcie oraz wizyty u specjalistów? - mówił.
Zwrócił też uwagę, że z usług placówek korzysta wielu turystów. - Nie można dziś jednoznacznie stwierdzić, że pracownicy obu ośrodków są bezpieczni. Wystarczy zmiana organizacyjna, aby możliwe stały się zwolnienia - dodał.
Jakub Kowalik, wicemarszałek województwa zachodniopomorskiego, poinformował, że proces konsolidacji szpitali miałby potrwać około dziesięciu miesięcy.
Jego zdaniem utworzenie jednego, dużego ośrodka zwiększyłoby możliwości placówki i pozwoliłoby na zapewnienie pacjentom lepszej jakości usług medycznych niż w przypadku dwóch mniejszych, odrębnych szpitali. - Dla nas najważniejsze jest budowanie silnych jednostek. Szpital Wojewódzki w Koszalinie, od Gdańska po Szczecin, jest najważniejszą placówką ochrony zdrowia i zależy nam, aby był jeszcze silniejszy. Dlatego konsolidacja ze Szpitalem Gruźliczym w Koszalinie jest najlepszym możliwym rozwiązaniem - podkreślił.
Jakub Kowalik zapewnił też, że personel nie straci pracy, nie dojdzie do przenoszenia łóżek i oddziałów oraz ponownego zapisywania się pacjentów na zabiegi.
Radosław Zmudziński/lp