Poseł Radosław Lubczyk z .Nowoczesnej powiedział, że trudno mu sobie wyobrazić, by zmiana nazwy mogła zmienić nastawienie ludzi do tej partii. - To są te same osoby, a przybyło mało nowych. Niewiele to zmieni - dodał poseł Lubczyk
Poseł Stefan Romecki uważa, że rozmowa o panu Jarosławie Gowinie to dla niego strata czasu. - Takie kolejne obiecanki cacanki. A ludzie dostają okruchy z pańskiego stołu - powiedział.
Powodzenia przedsięwzięciu wicepremiera Jarosława Gowina życzy poseł PiS Małgorzata Golińska. - Wicepremier Gowin mówił, że w zapleczu nowego ugrupowania będzie wielu samorządowców i ekspertów, którzy będą się koncentrować na tematach przedsiębiorczości i samorządności. To wzmocnienie obozu zjednoczonej prawicy - uważa posłanka.
Zdaniem Jana Głodnego z PSL działania podjęte przez Jarosława Gowina są zaznaczeniem jego obecności na scenie politycznej, na której było o nim coraz ciszej. - Gowin musiał o sobie przypomnieć. Wątpię, czy to wielka zmiana, ale życzę mu powodzenia - stwierdził.
Poseł Stanisław Gawłowski z PO uważa, że to był wielki „pic”, bo żadnego zjednoczenia z nikim nie było, a o zmianach zdecydowały sprawy wewnętrzne partii. - Na kongresie były pojedyncze osoby i na ich tle Jarosław Gowin bez ikry i energii. To tylko potwierdza, że „pic” polega na tym, że musiał zmienić nazwę partii, by odciąć się od przeszłości - powiedział poseł Platformy.
Do partii Jarosława Gowina dołączyli członkowie Stowarzyszenia Republikanie, Chrześcijański Ruch Samorządowy oraz przedstawiciele środowisk wolnościowych i samorządowcy.
Redakcja/ar