fot. Ministerstwo Cyfryzacji
W maju elektroniczny dowód osobisty będzie testowany w Łodzi i Ełku, w lipcu ma ruszyć w całym kraju.

Już w wakacje część Polaków będzie mogła wylegitymować się przy pomocy telefonu zamiast tradycyjnego dowodu w postaci karty.

Minister cyfryzacji Anna Streżyńska i jej współpracownicy podkreślali wczoraj przed sejmową komisją cyfryzacji, innowacyjności i nowoczesnych technologi, że poszczególne usługi elektronicznego dowodu osobistego będą kolejno uruchamiane. Wśród nich jest także funkcja elektronicznej legitymacji studenckiej czy potwierdzenia wykształcenia. Jak powiedziała Anna Streżyńska obecnie spośród dokumentów poświadczających status wykształcenia nawet 10 procent może być dokumentami fałszywymi. Minister przekonywała, że kanał elektroniczny weryfikacji jest bezpieczniejszy i pewniejszy.

Z badań wynika, że koło 30-40 procent ludzi zna swój numer PESEL. Dlatego wylegitymować się będzie można także znając swój numer telefonu - powiedział Arkadiusz Szczebiot pełnomocnik ministra cyfryzacji do spraw projektów informatycznych. Wyjaśnił, że przy weryfikacji tożsamości przez urzędnika właściciel dowodu elektronicznego podawałby swój numer PESEL lub numer telefonu komórkowego. Po wprowadzeniu tego numeru przez urzędnika system wysyłałby sms z hasłem na numer telefonu obywatela. Urzędnik wpisując prawidłowe hasło otrzymałby dostęp do danych obywatela.

System nie przewiduje przechowywania danych osobowych w samym urządzeniu - telefonie. Nie będzie też obowiązku korzystania z elektronicznego dowodu, a każdy obywatel, aby rozpocząć użytkowanie e-dowodu będzie go musiał najpierw aktywować.

IAR/ar

IAR