obrazek
fot. Paweł Drożdż/zn

Słupska Rada Kobiet obchodzi 10-lecie działalności. Z tej okazji przed Centrum Organizacji Pozarządowych i Ekonomii Społecznej odsłonięto różową ławkę z hasłem „Nigdy nie będziesz szła sama”.

Jubileusz jest okazją do podsumowania dotychczasowych działań, ale także rozmowy o wyzwaniach, z którymi mierzy się rada. Jak przyznała jej członkini Barbara Studzińska, do najważniejszych problemów należą ograniczony budżet, brak własnych środków finansowych i formalnych uprawnień. Członkinie rady chcą, aby działalność takich gremiów została uregulowana ustawowo, a same organizacje mogły otrzymywać środki na realizację swoich zadań.

- Walczymy o to, żebyśmy były bardziej sformalizowanym organem, ponieważ nie mamy własnych funduszy. Wszystko musimy organizować we współpracy z innymi, a wyjazdy na konferencje i kongresy kobiet finansujemy same. Chcemy, abyśmy mogły być finansowane na podobnych zasadach jak organizacje senioralne czy młodzieżowe -
powiedziała Barbara Studzińska.

Wśród inicjatyw Słupskiej Rady Kobiet są działania na rzecz upamiętniania kobiet w przestrzeni miejskiej oraz poprawy warunków życia mieszkanek. Jednym z efektów jej działalności - jak przypomniała Joanna Król, wiceprzewodnicząca rady - było doprowadzenie do montażu przewijaków w ogólnodostępnych miejscach. - Wcześniej kobietom z małymi dziećmi bardzo ich brakowało w takich miejscach - podkreśliła.

Słupska Rada Kobiet przy prezydencie miasta została powołana w 2016 roku. To ciało doradczo-konsultacyjne, skupiające kobiety związane z miastem. Jego członkinie reprezentują środowiska samorządowe, pozarządowe i sektor prywatny, a wspólnym celem ich działalności jest praca na rzecz miasta i jego mieszkańców.

Paweł Drożdż/zn

Barbara Studzińska
Joanna Król