
W konferencji wzięli udział m.in. politycy, przedstawiciele spółek energetycznych oraz lokalni przedsiębiorcy. Część z nich obawia się, że rozwój sektora offshore może wpłynąć na zainteresowanie turystów regionem.
- Obecnie nie notujemy mniejszej liczby gości w związku z inwestycjami offshore, ale nikt nie wie, co będzie dalej. Oczekujemy konkretnej pomocy od spółek energetycznych, w tym działań promujących ten region - podkreślali przedsiębiorcy.
W Łebie inwestują również spółki Equinor i Polenergia. Wkrótce ma zakończyć się budowa bazy serwisowej, która będzie obsługiwać powstającą farmę wiatrową Baltica 2. Przedstawiciel Equinora Andrzej Popadiuk zapewnił, że spółki są gotowe wspierać inicjatywy lokalnych przedsiębiorców.
- Najlepszym dowodem jest to, że zawsze chętnie bierzemy udział w takich wydarzeniach. Naszym zdaniem offshore to jednak więcej szans niż zagrożeń - powiedział.
Dodał, że inwestycje mogą przynieść korzyści lokalnym firmom także poza sezonem turystycznym. - Uważamy, że dzięki tym inwestycjom firmy gastronomiczne i pensjonaty będą miały duży obrót także poza sezonem. Do Łeby przyjedzie sporo pracowników, którzy muszą gdzieś jeść i spać - zaznaczył Andrzej Popadiuk.
W konferencji uczestniczył także senator Kazimierz Kleina. Wśród omawianych propozycji wymienił utworzenie funduszu wsparcia dla mieszkańców w związku z realizacją projektów energetycznych. - Dzięki tej inicjatywie mogłyby powstać różne projekty dedykowane turystyce. Przykładowo pojawił się pomysł budowy wieży widokowej w okolicach plaży w Łebie - powiedział senator.
Pierwszy prąd z morskiej farmy wiatrowej Baltic Power popłynął w lipcu. Pełne uruchomienie instalacji ma nastąpić w ciągu kilku miesięcy.
Marcin Turalski






