Przez pół wieku działalności cel słupskiego oddziału Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego pozostaje niezmienny - to kultywowanie kaszubskich tradycji i przekazywanie ich kolejnym pokoleniom. Działacze podkreślają, że chcą, by dzieci i wnuki pielęgnowały kulturę odziedziczoną po przodkach, a tym samym zachowały swoją tożsamość.
- Ważne jest, by pilnować tradycji, żeby inni też mogli zobaczyć, jak to jest. Jestem dumna, że umiem rozmawiać po kaszubsku - mówiła jedna z uczestniczek jubileuszu. Podkreślano również przywiązanie do regionu i poczucie wspólnoty. - My stąd pochodzimy, my jesteśmy solą tej ziemi, my tu mieszkamy - usłyszeliśmy podczas wydarzenia.
Senator Koalicji Obywatelskiej Kazimierz Kleina podkreślił, że Słupsk jest ważnym ośrodkiem kultury kaszubskiej. Zwracił uwagę na rosnące zainteresowanie mieszkańców historią regionu, a także działania na rzecz zachowania jego dziedzictwa.
- Historycznie Kaszuby sięgają od Gdańska aż do Szczecina. Dzisiaj nie wszyscy mieszkańcy Słupska są Kaszubami, ale coraz więcej osób utożsamia się z historią Kaszub i Pomorza. To naprawdę imponujące - mówił senator.
W edukację regionalną i promowanie kaszubszczyzny w Słupsku angażuje się między innymi Szkoła Podstawowa nr 2. Od 2008 roku prowadzone są tam lekcje języka kaszubskiego, a obecnie uczy się go blisko 80 uczniów podzielonych na siedem grup. Przy szkole działa także kaszubski zespół „Perlë”, który uczestniczy w organizacji wydarzeń związanych z tradycją i obrzędowością regionu.
- Staramy się organizować różne uroczystości, zgodnie z rytmem roku obrzędowego - mówiła dyrektorka placówki dr Karolina Keller.
W kształcenie osób, które chcą uczyć języka kaszubskiego, włącza się również słupski Uniwersytet Pomorski. W tym roku na uczelnię wracają studia podyplomowe dla przyszłych nauczycieli tego języka.
Marcin Turalski/aś