fot. PAP/Marcin Obara
37-letnia pracownica szkoły w Leszczydole-Nowinach zmarła mimo reanimacji po ataku 15-letniego byłego ucznia. W związku z serią poważnych zdarzeń w szkołach premier Donald Tusk zwołał w czwartek pilną naradę z ministrami i szefami służb. Jedną z decyzji jest wzmocnienie patroli policji w okolicach szkół.

Do ataku w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach w powiecie wyszkowskim doszło w czwartek. 15-letni były uczeń zaatakował ostrym narzędziem trzy osoby. Ranne zostały między innymi 37-letnia woźna i dyrektor szkoły, który ujął napastnika. Mimo reanimacji kobiety nie udało się uratować.

Sprawą 15-latka zajmie się Wydział Rodzinny i Nieletnich Sądu Rejonowego w Wyszkowie.

Atak w Leszczydole-Nowinach był kolejnym poważnym zdarzeniem w szkołach w tym tygodniu. W środę w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem dziewięć osób - pięciu uczniów, dwóch nauczycieli i dwie osoby postronne. Prokuratura prowadzi śledztwo dotyczące usiłowania zabójstwa.

W Sierpcu policja zatrzymała natomiast 17-latka, który miał zapowiadać kolegom, że 7 października zamierza „zrobić coś złego w szkole”. Podczas przeszukania znaleziono przy nim dwa noże, a w jego telefonie - wyszukiwania dotyczące planowanego ataku.

W związku z tymi zdarzeniami Donald Tusk zwołał w czwartek naradę z ministrami spraw wewnętrznych i administracji, cyfryzacji, edukacji narodowej i zdrowia, koordynatorem służb specjalnych oraz komendantem głównym policji.

Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował, że patrole policji w okolicach szkół zostaną wzmocnione. Polecenia w tej sprawie przekazano komendom powiatowym. Zgodnie z decyzją premiera policjanci mają również wchodzić bezpośrednio do szkół, po wcześniejszych ustaleniach z dyrektorem placówki.

Premier wskazywał, że zwiększenie liczby patroli ma związek z ryzykiem naśladownictwa oraz „radykalnie niemądrych challenge'ów” pojawiających się po dramatycznych zdarzeniach.

PAP/aś