Bliźnięta urodziły się zdrowe, a ich mama Olga Bratkowska wróciła do pełni sił. - Dziś mogę tylko powiedzieć: dziękuję. Jestem już w domu, z moimi dziećmi. Nic, tylko się cieszyć - mówiła wzruszona.
Wracając do dramatycznych wydarzeń sprzed kilku tygodni, wspominała: - Bardzo bałam się o swoje dzieci. Miałam duże problemy z mową i czytaniem, byłam bardzo zdezorientowana, ale jednocześnie wiedziałam, że jestem w dobrych rękach.
Neuroradiolog z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Szczecinie profesor Wojciech Poncyljusz uważa, że był to pierwszy taki udokumentowany zabieg na świecie.
- Wszystkie zabiegi, które wiążą się z ciążą pacjentki, a szczególnie z ciążą dwojaczą, mają bardzo rygorystyczne ograniczenia dotyczące promieniowania rentgenowskiego i środków kontrastowych. Ten przypadek, z taką patologią, to najprawdopodobniej jeden z pierwszych, jeśli nie pierwszy na świecie - stwierdził.
W skomplikowany zabieg byli zaangażowani neurolodzy, ginekolodzy, położnicy i anestezjolodzy. Wyzwaniem było także dostosowanie sali operacyjnej. Jak wskazali medycy, najtrudniejsza była jednak opieka nad „potrójnym” pacjentem.
Radosław Zmudziński/zas