żródło: FB PKS Koszalin
Władze Koszalina zarzucają staroście koszalińskiemu, że ten chce zwiększyć liczbę przystanków na terenie miasta i zmienić rozkłady jazdy autobusów. Jednak nie informuje o tym szczegółowo Zarządu Dróg i Transportu w Koszalinie, łamiąc tym samym podpisane w maju porozumienie.

Dyrektor Zarządu Dróg i Transportu w Koszalinie Michał Żuber zarzucił Starostwu Powiatowemu w Koszalinie niedopełnienie formalności. - Żeby rozmawiać o zmianach porozumienia, starosta musi złożyć do nas wniosek, ale nie taki na jedną kartkę z listą przystanków, która ma się nijak do zatwierdzonych 36 linii - stwierdza dyrektor.

- Więcej tu polityki niż realnego rozwiązywania problemów mieszkańców - komentuje sprawę starosta koszaliński Tomasz Tesmer. Starosta tłumaczy, że to właśnie mieszkańcy chcą zwiększenia liczby przystanków, stąd wniosek do władz Koszalina o zgodę na korektę obecnego stanu. - Jeśli nasze propozycje zostaną zaakceptowane, dopiero wtedy rozkłady jazdy zostaną zmienione - dodaje starosta.

Samorządy spierają się, gdzie miałyby zatrzymywać się autobusy. Pojawiły się propozycje przystanków m.in. przy cmentarzu, ZUS-ie, szpitalu czy na ul. Wąwozowej. Zapewniają jednak, że powiatowy transport publiczny jest niezagrożony.

Od 1 września mieszkańcy powiatu koszalińskiego mogą korzystać z ponad 30 nowych linii autobusowych. Połączenia komunikują Koszalin z miejscowościami w gminach Będzino, Biesiekierz, Manowo, Sianów i Świeszyno, które dotychczas były wykluczone.

Radosław Zmudziński/zas

Posłuchaj

Michał Żuber, dyrektor ZDiT w Koszalinie Tomasz Tesmer, starosta koszaliński