Dyrektor Zarządu Dróg i Transportu w Koszalinie Michał Żuber zarzucił Starostwu Powiatowemu w Koszalinie niedopełnienie formalności. - Żeby rozmawiać o zmianach porozumienia, starosta musi złożyć do nas wniosek, ale nie taki na jedną kartkę z listą przystanków, która ma się nijak do zatwierdzonych 36 linii - stwierdza dyrektor.
- Więcej tu polityki niż realnego rozwiązywania problemów mieszkańców - komentuje sprawę starosta koszaliński Tomasz Tesmer. Starosta tłumaczy, że to właśnie mieszkańcy chcą zwiększenia liczby przystanków, stąd wniosek do władz Koszalina o zgodę na korektę obecnego stanu. - Jeśli nasze propozycje zostaną zaakceptowane, dopiero wtedy rozkłady jazdy zostaną zmienione - dodaje starosta.
Samorządy spierają się, gdzie miałyby zatrzymywać się autobusy. Pojawiły się propozycje przystanków m.in. przy cmentarzu, ZUS-ie, szpitalu czy na ul. Wąwozowej. Zapewniają jednak, że powiatowy transport publiczny jest niezagrożony.
Od 1 września mieszkańcy powiatu koszalińskiego mogą korzystać z ponad 30 nowych linii autobusowych. Połączenia komunikują Koszalin z miejscowościami w gminach Będzino, Biesiekierz, Manowo, Sianów i Świeszyno, które dotychczas były wykluczone.
Radosław Zmudziński/zas