fot. archiwum prk24
O 30 procent może wzrosnąć od stycznia opłata za śmieci w Słupsku. Miasto proponuje podniesienie stawki z 31 do 40 złotych miesięcznie od osoby. 

Dla czteroosobowej rodziny oznacza to 160 złotych. Właściciele domów z kompostownikiem zapłaciliby 37 złotych od osoby.

Miasto tłumaczy podwyżkę rosnącymi kosztami zagospodarowania odpadów, większą ilością śmieci i systemem kaucyjnym. Według wyliczeń tegoroczny system nie bilansuje się. Brakuje prawie 2 milionów złotych. 

Radny Adam Sędziński ze Słupsk Wspólnie uważa, że przed głosowaniem trzeba dokładnie sprawdzić, czy podwyżka jest konieczna: - Chciałbym się m.in. dowiedzieć, dlaczego podwyżka ma wynieść 30 procent i jak wygląda tak naprawdę wygląda koszt zagospodarowania odpadów.

Przewodniczący rady miasta Paweł Szewczyk z Koalicji Obywatelskiej przyznaje, że podwyżka jest niepopularna, ale jego zdaniem system musi się bilansować:- Miasto musi spełnić szereg wymogów odnośnie odzysku odpadów. Pojawił się także problem butelek plastikowych, na których wcześniej zarabiało miasto. Każda podwyżka jest nieprzyjemna, ale musimy patrzeć realistycznie. 

Jeśli radni poprą projekt uchwały, nowe stawki zaczną obowiązywać od stycznia 2027 roku. Głosowanie w tej sprawie ma odbyć się jeszcze w tym roku.

Paweł Drożdż/mt

Posłuchaj

Adam Sędziński Paweł Szewczyk